Trwający sezon jest dla Lecha okresem przejściowym – tak miało być. Główne role na poznańskim placu budowy odgrywają młodzieżowcy – to akurat zaskoczenie.
KONRAD WITKOWSKI
Gdyby przepisy obowiązujące w PKO BP Ekstraklasie zostały radykalnie zaostrzone (co oczywiście się nie wydarzy) i na murawie przez cały mecz musiało przebywać powiedzmy czterech młodzieżowców, część klubów pewnie wycofałaby się z rozgrywek. Tymczasem dla Lecha byłaby to tylko bezbolesna modyfikacja zapisu w regulaminie. Kolejorz dysponuje liczną grupą młodych piłkarzy (zawodnicy do 21. roku życia stanowią ponad 40 procent całej kadry) i – co ważniejsze – pozwala im grać. W żadnym innym klubie nie wystąpiło w tym sezonie w lidze równie wielu przedstawicieli kategorii wiekowej U-21. W Lechu do tej pory zagrało ich aż dziewięciu, podczas gdy druga pod tym względem Wisła Kraków posłała w bój łącznie siedmiu młodzieżowców.
MŁODO JAK NIGDY
Ta dziewiątka to w komplecie wychowankowie poznańskiego klubu. Lech od dłuższego czasu chwali się pracą z młodzieżą i ma do tego prawo: absolwenci jego akademii występują w silnych ligach europejskich, odgrywają coraz większą rolę w reprezentacji Polski – Jan Bednarek oraz Tomasz Kędziora to u selekcjonera Jerzego Brzęczka zawodnicy wyjściowej jedenastki, wysoko stoją akcje także Bartosza Bereszyńskiego i Dawida Kownackiego. Faktem jednak jest, że uwzględniając pięć ostatnich sezonów, w Kolejorzu nigdy nie występowało tak wielu młodych piłkarzy, jak obecnie. Zwykle na sezon przypadało po 5-6 graczy mających nie więcej niż 21 lat (bierzemy pod uwagę tylko tych, którzy w sumie rozegrali przynajmniej 90 minut w Ekstraklasie). Najmniej było ich w rozgrywkach 2017-18, gdy trener Nenad Bjelica korzystał jedynie z Roberta Gumnego, Kamila Jóźwiaka i Tymoteusza Klupsia. Za to najwięcej – siedmiu – w sezonie 2014-15, gdy Poznań po raz ostatni świętował tytuł mistrzowski.
– Młodzi zawodnicy nie grają dlatego, że chcemy robić rewolucję i wpuszczać tylko młodzież. Wychodzą na boisko, bo na to zasługują. Zapracowali na to dobrą postawą podczas treningów oraz w meczach rezerw. Często im powtarzam, że nie dostaną niczego na kredyt tylko dlatego, że są młodzi – powiedział na jednej z konferencji prasowych trener Dariusz Żuraw.
Na mecz z krakowską Wisłą w 11. kolejce Lech wystawił najmłodszy skład w całej lidze w trwającym sezonie. W jedenastce znalazło się pięciu wychowanków, a średnia wieku całego zespołu wynosiła zaledwie 22,9. W trakcie drugiej połowy na boisku pojawiło się dwóch kolejnych młodych zawodników. Wygrane efektownie spotkanie z Białą Gwiazdą – choć trzeba pamiętać o osłabieniach rywala – było manifestem młodzieży z ulicy Bułgarskiej: mamy umiejętności, wierzymy w siebie i jeszcze o nas usłyszycie.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (42/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.