Michal Gasparik chce zostać w Górniku Zabrze. „To dla mnie numer jeden”
Michal Gasparik rozpoczął z Górnikiem Zabrze wstępne rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu. Trener przyznaje, że wciąż otrzymuje sygnały zainteresowania z zagranicy, ale jego priorytetem pozostaje praca przy Roosevelta.
Gasparik nie ukrywa, że chciałby kontynuować pracę w Zabrzu. Jak zdradził w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”, obie strony mają już za sobą pierwsze, wstępne rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu.
Zainteresowanie jego osobą nie ogranicza się do Górnika. Szkoleniowiec przyznał, że nadal pojawiają się pytania o możliwość podjęcia pracy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kiedy przychodził do Zabrza, miał również inną propozycję z Ekstraklasy. Ostatecznie postawił jednak na Górnika i dziś nie żałuje tej decyzji.
– Dla mnie Górnik jest numerem jeden. Rozwój widać gołym okiem. Świetną robotę wykonuje też Bartłomiej Gabryś, który prostuje finanse, a jak wiadomo, w Górniku problemów nie brakowało. To prawdziwy ekonomiczny profesor – powiedział Gasparik.
Za pozostaniem w Górniku przemawiają więc nie tylko kwestie sportowe, ale również obserwowane przez trenera zmiany w funkcjonowaniu klubu. Znaczenie ma także odległość od rodzinnej Trnavy, do której z Zabrza można dojechać w około trzy–trzy i pół godziny.
Szkoleniowiec mieszka obecnie sam w Katowicach. Jego żona pracuje jako dyrektorka Domu Kultury w Trnavie, a czteroletni syn chodzi do przedszkola. Rodzina odwiedza trenera podczas meczów domowych Górnika, natomiast on sam wraca do bliskich w wolne dni.
– To nasza wspólna decyzja. Za dużo musielibyśmy zmieniać w życiu przy ich przeprowadzce – wyjaśnił Gasparik.
Wisła podjęła decyzję odnośnie wyjazdu do Warszawy. Królewski stawia sprawę jasno
Prezes Wisły Kraków jasno postawił kwestię rozegrania niedzielnego meczu. Piłkarze pojadą do Warszawy i zagrają z Legią, mimo braku obecności fanów ,,Białej Gwiazdy''.
Frederiksen odpowiada Urbanowi. ,,Gurgul to zawodnik klasy międzynarodowej”
Niels Frederisken nie zgadza się z twierdzeniami Jana Urbana wobec Michała Gurgula. Zdaniem opiekuna Lecha obrońca to zawodnik klasy międzynarodowej. 20-latek nie raz pomógł swojemu zespołowi w ważnych meczach.
Adrian Siemieniec, z powodu kary nałożonej przez Komisję Ligi po aferze związanej z kontaktowaniem się z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem, nie poprowadzi Jagiellonii Białystok w sześciu najbliższych meczach. Wiadomo, kto najprawdopodobniej zastąpi go podczas jego nieobecności na ławce trenerskiej.