Menedżer Aston Villi, Gerard Houllier, który znalazł się niedawno w szpitalu z powodu złego stanu zdrowia, nie będzie musiał poddawać się operacji. Francuz w 2001 roku przeszedł zabieg na otwartym sercu, z którym od lat ma problemy.
63-latek niedawno poczuł się źle przebywając w domu i został natychmiast odwieziony do szpitala. Po szczegółowych badaniach okazało się, że Houllier uniknie operacji. – Byłem u niego w czwartek i zaskoczył mnie swoim optymizmem. Szybko wraca do pełni sił i czuje się coraz lepiej – przyznał asystent Houlliera, Gary McAllister, który poprowadzi z ławki szkoleniowej najbliższy mecz AV ze Stoke City.
– Specjaliści, z którymi rozmawiałem przyznali, że Gerard nie będzie potrzebował operacji. Ma kłopoty z sercem po raz kolejny, ale na szczęście tym razem nie są one tak poważne jak w 2001 roku. Po prostu Houllier musi trochę odpocząć i zregenerować siły – zakończył asystent Francuza.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.