Raków nie awansował do fazy ligowej europejskich pucharów. Posada Dawida Kroczka wisi na włosku, jednak póki co zmiany trenera nie będzie.
Raków Częstochowa nie zagra w europejskich pucharach jesienią. Co gorsze dla Medalików, zaliczyli katastrofalny start sezonu. Przegrali wszystkie swoje mecze i okupują ostatnią pozycję w tabeli ligowej.
To oczywiście rzutuje na pytania dotyczące przyszłości trenera Dawida Kroczka. Już wcześniej w środowisku krążyły plotki o jego rychłym zwolnieniu i spekulowano nawet, że po czwartkowej klęsce z Hajdukiem dojdzie do zwolnienia. Według mediów, na ten moment zmian w Rakowie nie będzie i Kroczek ma poprowadzić zespół w najbliższym meczu przeciwko Jagiellonii.
Dziennikarz Kamil Głębocki przekazał, że w tym konkretnym momencie nie będzie żadnego zwolnienia Kroczka, tym bardziej, że lada moment Częstochowianie grają z Jagą. Potem czeka ich mecz z Lechem Poznań oraz Górnikiem Zabrze.
Nie zmienia to jednak faktu, że posada Kroczka jest bezpieczna. Margines błędu już dawno się wyczerpał i najbliższe mecze będą decydowały o dalszej pracy trenera pod Jasną Górą.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.