Po inauguracyjnej serii gier w grupie A reprezentacja Niemiec jest jedyną, która może pochwalić się trzema punktami. Wszystko dzięki Bote Baku.
Po pierwszej kolejce zmagań w gronie zadowolonych będą nasi zachodni sąsiedzi. Skruszenie muru postawionego przez Madziarów zajęło im długo, ale warto było zachować cierpliwość. Po godzinie dominacji w kwestii posiadania piłki wynik otworzył Lukas Nmecha. Asystę zaliczył Bote Baku.
Kilkadziesiąt sekund później było już 2:0. Na listę strzelców wpisał się Baku. W 73. minucie piłkarz Wolfsburga skompletował dublet. Przypieczętował tym samym zwycięstwo swojej drużyny i miano najważniejszego gracza meczu. Niemcy objęli prowadzenie w grupowej tabeli.
Na drugim miejscu są Holendrzy, którzy zremisowali z Rumunią 1:1. Bramki zdobyli Perr Schuurs oraz Andrei Ciobanu.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?