Adam Matuszczyk uważa, że istnieje spore prawdopodobieństwo ponownej gry Sławomira Peszki w FC Kolen. – On chyba chciałby wrócić – mówi pomocnik polskiej kadry.
– Jeśli nie awansujemy do 1. Bundesligi to będę chciał odejść i spróbować sił gdzie indziej. W tym sezonie w drugiej lidze nie ma takiego faworyta, jakim przed rokiem była Hertha Berlin. Jej już przed sezonem gratulowano awansu. Mocne na pewno będzie Kaiserslautern, a i Fortuna Düsseldorf po spadku specjalnie się nie osłabiła, ale nie ma wyraźnego numeru jeden. My pilnie potrzebujemy dobrego napastnika – mówi Matuszczyk.
Środkowy pomocnik mówi także o ewentualnym powrocie do drużyny Sławomira Peszki. – Rozmawiałem ze Sławkiem. On chyba chciałby wrócić. Nie ma co gadać – bardzo nam by się przydał. Zresztą on ma raczej dobre wspomnienia z Kolonii. Sławek ma za sobą nieudany sezon w angielskim Wolverhampton i może znaleźć się w 1.FC Köln, czyli w klubie, który walczy o konkretny cel. Wiadomo, że on chce grać regularnie w podstawowym składzie, a u nas to byłoby możliwe. Byłoby naprawdę fajnie, gdyby do nas dołączył. Do mnie i naszego rodaka – Kacpra Przybyłko – zauważa Matuszczyk.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.