Marcus da Silva wraca do pierwszej drużyny Arki Gdynia. Doświadczony Brazylijczyk został przywrócony do kadry decyzją Jacka Zielińskiego, który przed kilkoma dniami został nowym trenerem zespołu.
Brazylijczyk przywrócony do pierwszej drużyny Arki Gdynia (fot. Cezary Musiał)
35-latek, który jest jedną ze współczesnych ikon Arki, wystąpił w tym sezonie w jedynie sześciu meczach, z czego w samej Lotto Ekstraklasie jedynie cztery razy wchodził na boisko w roli zmiennika. Zbigniew Smółka, poprzedni szkoleniowiec drużyny podjął decyzję o przesunięciu Da Silvy do rezerw, gdzie ten spędził ostatnie miesiące.
Trener był nieugięty, a Brazylijczyk mógł liczyć na powrót do gry dopiero po jego zwolnieniu. Inaczej na piłkarza spojrzał jednak wspomniany Zieliński, który uznał, że tak doświadczony i wciąż prezentujący wysoką formę piłkarz przyda mu się podczas rundy finałowej ekstraklasy, w której to Arka będzie walczyła o utrzymanie.
Prawy napastnik jest związany z Gdynią od 2012 roku. Wraz z kolegami udało mu się wygrać Puchar i Superpuchar Polski. Jego umowa z klubem obowiązuje z kolei do końca czerwca.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.