Mario Mandzukić zdecydował się na rzadko spotykany gest w piłkarskim świecie. Chorwacki napastnik dobrowolnie zrezygnował z wynagrodzenia za marzec, kiedy to ze względu na trapiące go problemy zdrowotne nie mógł występować w barwach AC Milanu.
(fot. 400mm.pl)
„Mandzukić wykazał się wysokimi wartościami zawodowymi i etycznymi. Rezygnacja z pensji to rzadki gest ze strony gracza, Jest mu bardzo przykro, że nie mógł być obecny na boisku, ale w nadchodzących meczach będzie miał okazję to zrobić” – powiedział na antenie włoskiej telewizji DAZN dyrektor sportowy AC Milanu Frederic Massara.
Napastnik rodem z Chorwacji zasilił szeregi AC Milanu w styczniowym okienku transferowym. W barwach „Rossonerich” zdołał wystąpić w pięciu meczach zanim dopadły go problemy zdrowotne w postaci bólów mięśniowych. Kontuzja wykluczyła go z gry pod 18 lutego. Na boisku ponownie pojawił się dopiero dwa miesiące później – 18 kwietnia w starciu z Genoą (2:1).
Mandzukić cały marzec spędził na leczeniu urazu. Dlatego też doszedł do wniosku, że wypłata za ten miesiąc po prostu mu się nie należy, skoro nie mógł pełnić swoich zawodowego obowiązku, czyli grać w piłkę. Niezależnie od intencji, jakimi kierował się wicemistrz świata z Chorwacją, trzeba przyznać, że jego postawa jest rzadko spotykana w świecie tak mocno zafiksowanym na punkcie pieniędzy.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.