– Cieszą trzy punkty, teraz mamy parę dni na złapanie oddechu i przed nami trzy mecze z pierwszą trójką w tabeli – powiedział po spotkaniu z Pogonią Szczecin Ireneusz Mamrot. Prowadzona przez niego Jagiellonia Białystok wygrała (4:2) i pozostaje w grze o europejskie puchary.
Jagiellonia Białystok walczy o europejskie puchary (fot. Łukasz Skwiot)
Białostocczanie przystąpili do meczu z Pogonią zaledwie kilka dni po przegranym finale Pucharu Polski. Jak się okazało, drużyna zareagowała pozytywnie i odniosła przekonujące zwycięstwo.
– To było dla nas ważne, bo na początku spotkania wciąż w naszych głowach siedział finał Pucharu Polski, ale drużyna fajnie zareagowała. Szacunek dla chłopaków przede wszystkim za grę do końca – wyznał Mamrot.
– W drugiej połowie momentami widać było duże zmęczenie, ale siła charakteru i zaangażowanie pomogły wygrać to spotkanie. Myślę, że był to mecz atrakcyjny dla kibiców, padło sześć bramek, nie brakowało też innych sytuacji z obu stron – dodał trener Jagiellonii.
„Jaga” plasuje się aktualnie na czwartej pozycji i ma w dorobku 54 punkty. Zespół Mamrot ma trzy „oczka” przewagi nad Cracovią i Zagłębiem Lubin.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.