Wydaje się, że dni Macieja Makuszewskiego w Lechu Poznań są już policzone. Piłkarz, który nie tak dawno stanowił o sile Kolejorza, dziś sporadycznie pojawia się na boisku i jak wynika z najświeższych doniesień, już w zimie może zmienić barwy klubowe.
Maciej Makuszewski na wylocie z Lecha Poznań (fot. Łukasz Skwiot)
Makuszewski trafił do Poznania z Lechii Gdańsk, najpierw na zasadzie wypożyczenia, a następnie transferu definitywnego. Przez długi czas skrzydłowy był pewniakiem do gry u kolejnych trenerów, a swoją dobrą grą zapracował sobie na powołania do zespołu narodowego.
Kolejne kontuzje i przyjście do klubu Dariusza Żurawia, który stawia na innych graczy sprawiło, że pozycja Makuszewskiego nie jest już taka jak dawniej i dziś znajduje się on przy Bułgarskiej na krzywej opadającej.
Umowa reprezentanta Polski z Kolejorzem obowiązuje do końca obecnego sezonu i już od jakiegoś czasu z Poznania dochodziły głosy, że nie zostanie przedłużona. Serwis „gol24.pl” donosi informuje, że w Poznaniu mogą nie czekać tych kilku miesięcy i już w styczniu będą próbowali rozwiązać kontrakt Makuszewskiego.
Taka operacja byłaby z pożytkiem dla wszystkich zainteresowanych stron. Lech usunąłby z listy płac piłkarza, z którego nie ma zbyt wiele pożytku, natomiast sam zawodnik miałby lepszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z przyszłym pracodawcą, który mógłby go pozyskać bez kwoty odstępnego.
30-latek przez związaniem się z Lechem grał w takich klubach jak wspomniana Lechia, Vitoria Setubal, Terek Grozny, Jagiellonia Białystok czy Wigry Suwałki.