Radosław
Majecki rozpoczął zagraniczny etap kariery. Polski bramkarz ma za
sobą pierwsze zajęcia z nową drużyną.
Radosław Majecki zaczął walkę o miejsce w składzie AS Monaco (foto: M. Chwieduk/400mm.pl)
20-letni
golkiper już w styczniu został zawodnikiem AS Monaco. Francuski
klub od razu wypożyczył Majeckiego na pół roku do Legii. W wyniku
pandemii koronawirusa sezon znacznie się wydłużył, jednak Monaco
nie wyraziło zgody, aby bramkarz został w Warszawie do końca
rozgrywek. Zgodnie z pierwotnymi ustaleniami, klub z księstwa
pozwolił Polakowi grać w ojczyźnie tylko do 30 czerwca. W efekcie
Majecki opuścił Legię po meczu z Piastem Gliwice w 33. kolejce PKO
Bank Polski Ekstraklasy.
Monaco
snuje poważne plany wobec pozyskanego za około siedem milionów
euro zawodnika. Sztab szkoleniowy francuskiego klubu chciał mieć
Majeckiego u siebie od początku przygotowań do nowego sezonu. Tak
też się stało. We wtorek 20-latek odbył pierwszy trening z nowymi
kolegami.
–
Mamy dwóch bramkarzy: Benjamina Lecomte’a i Radosława Majeckiego.
Doświadczenie to coś, co możesz zyskać dzięki występom w
meczach. Musimy dołączyć do kadry trzeciego golkipera, mamy w tej
kwestii wiele możliwości – powiedział podczas konferencji
prasowej hiszpański trener Robert Moreno.
Wspomniany
Lecomte będzie rywalem Majeckiego do miejsca w wyjściowym składzie
Monaco. W ubiegłym sezonie 29-latek, wyceniany na około 11 milionów
euro, wystąpił łącznie w 32 meczach we wszystkich rozgrywkach.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.