– Pierwsza połowa przebiegała zdecydowanie pod nasze dyktando. Stworzyliśmy sobie 4-5 dogodnych sytuacji, które powinniśmy wykorzystać i rozstrzygnąć mecz – powiedział Quim Machado po porażce Lechii z Lechem.
– Nie zrobiliśmy tego, a potem niesłuszną czerwoną kartkę obejrzał Sadajew. Przeciwko takiej drużynie jak Lech ciężko gra się w osłabieniu. Mimo to na początku drugiej połowy mieliśmy znakomitą sytuację Makuszewskiego, która okazała się być kluczowa. W końcówce straciliśmy dwa gole, choć wydaje mi się, że przy tej drugiej Teodorczyk faulował, czego sędziowie znów nie zauważyli – zaznaczył trener Lechii.