Przejdź do treści
Ludzie, my jesteśmy w finale Euro!

Polska Reprezentacja Polski

Ludzie, my jesteśmy w finale Euro!

Dwa lata temu przeniosła się do Paris Saint-Germain, co wywołało zdumienie. Paulina Dudek ustanowiła rekord polskiej piłki kobiecej – francuski klub wyłożył na jej transfer około 100 tysięcy złotych.

Paulina Dudek to jedna z liderek reprezentacji (fot. Marcin Szymczyk / 400mm.pl)

 

PAWEŁ GOŁASZEWSKI


Kwota, którą PSG uiściło za sprowadzenie ciebie do Francji jest duża?
Dwa lata temu uważałam, że tak, teraz czuję się warta tych pieniędzy – odpowiada Dudek. – Oczywiście nie wiedziałam, że ustanowię krajowy rekord. Takie są jednak realia kobiecej piłki. Większość transferów jest bezgotówkowa, a za mnie jednak ktoś zdecydował się zapłacić. 

Byłaś bardzo zła, kiedy przegrałaś drugi rok z rzędu walkę o tytuł Piłkarki Roku z Ewą Pajor?
Ewka pozamiatała w poprzednim roku. Dla mnie sama nominacja była już nagrodą. Jestem szczęśliwa, że Ewcia tak dobrze wygląda w Niemczech, wykonuje świetną pracę w reprezentacji. Nie miałam nawet nadziei, że uda mi się wygrać, choć śmiałam się do siostry, która pojechała za mnie na Galę tygodnika „Piłka Nożna”, aby mimo wszystko przygotowała sobie dwa zdania, bo czasami bywają niespodzianki na takich imprezach.

Dwa lata temu potwierdziłaś obecność na naszej Gali, ale dwa dni przed imprezą jednak odwołałaś przyjazd. Pamiętasz co było powodem?
Pojawiła się propozycja z PSG i trzeba było wywrócić cały świat do góry nogami. Mam nadzieję, że się nie obraziliście. A tak poważnie: po pierwszym telefonie miałam zaledwie kilka godzin na podjęcie decyzji. Musiałam w tym czasie znaleźć menedżera, do tej pory nikt mnie nie reprezentował. Śmiesznie wyszło, bo pierwszym pośrednikiem przy tym transferze była Kasia Kiedrzynek, ale w końcu udało się znaleźć innego agenta. Kasia żadnego procentu jednak ode mnie nie skasowała.

Pierwsze wrażenia po przylocie do Francji?
Dojechałam do hotelu i… padłam. Byłam tak zmęczona intensywnym tygodniem, że fizycznie nie dawałam rady. Kontrakt podpisałam drugiego dnia, wróciłam do hotelu i znowu spałam jak dziecko.

Zero emocji przed podpisaniem umowy?
Emocje były, ale wszystko działo się tak szybko, że przestałam nadążać. Wisiałam godzinami na telefonie. Trzeba było się komunikować z wieloma osobami, zorganizować się.

Po pierwszym telefonie z Paryża zaczęłaś się uczyć francuskiego?
Nie. Kasia tylko powiedziała, żebym przedstawiła się po francusku, wtedy zrobię dobre wrażenie.

Ile razy przez dwa lata chciałaś wracać do domu?
Pierwsze pół roku było ciężkie. Wiadomo, miałam Kasię pod ręką, ale każda z nas ma swoje życie. Dla mnie najważniejsze było, aby obronić się na boisku, a na początku sprawiało mi to olbrzymie problemy. Do klubu trafiłam w połowie sezonu, wiele osób oczekiwało, że od razu wejdę do składu. Gdyby do transferu doszło po zakończeniu rozgrywek, miałabym czas, aby przepracować okres przygotowawczy, nadrobić braki. Dopiero po pewnym czasie ludzie z PSG zdali sobie sprawę, że potrzebuję dłuższego okresu, aby się przestawić. Miałyśmy treningi biegowe, małe gry na dużej intensywności. Mierzyłam się z zawodniczkami, które były o wiele lepsze ode mnie, ale dzięki temu wzmacniałam charakter. Miałam świadomość, że nie mogę nikomu odpuścić, że muszę je gonić. I w końcu przyszedł moment, w którym poczuły mój oddech na plecach. Trwało to jednak kilka miesięcy. Dzisiaj czuję się dużo silniejsza mentalnie i fizycznie. 

Co pomyślałaś po pierwszym treningu?
Co ja tutaj robię? Serio. To był szok. Technika, drybling, przygotowanie motoryczne – to był dla mnie kosmos. Widać było, że piłkarki PSG mają w sobie piłkarskie flow. Pojawiły się myśli, że to są za wysokie progi. Nie nadążałam za koleżankami, ogrywały mnie, różnica pod względem fizycznym była olbrzymia. Startowałyśmy z tego samego miejsca i po chwili koleżanka była już kilka metrów przede mną.

Ile czasu dawałaś sobie, aby je dogonić?
Trzeba było wziąć się w garść i zasuwać. Wychodziłam z założenia, że jeśli będę robiła to, co wszystkie zawodniczki, w którymś momencie będę grała i biegała tak samo jak one. Latem przepracowałam okres przygotowawczy i udało mi się wywalczyć pewne miejsce w drużynie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że moja sytuacja jest stabilna.

Powiesz o sobie, że jesteś podstawową piłkarką PSG?
Rozegrałam sporo minut, regularnie wychodzę w pierwszym składzie, ale tak o sobie nie powiem. Za dużo tu dobrych zawodniczek. 

Jak ci się podoba miasto?
Zakochałam się w nim. Ale czy zostanę w Paryżu na stałe – aż tak daleko nie wybiegam myślami. Na razie chciałabym przedłużyć kontrakt, który obowiązuje do czerwca 2020 roku. 

A co na ten temat myślą w klubie?
Są pewne przesłanki, sprawa wyjaśni się w najbliższym czasie.

Dużo zyskałaś pod względem finansowym w PSG?
Zdecydowanie tak. Tego nawet nie można porównywać, jest z czego odłożyć. Mam komfort, że nie muszę dodatkowo pracować, aby oszczędzić trochę pieniędzy. Jestem spokojna o przyszłość.

Francuska piłka kobieca mocno zyskała po ostatnim mundialu. Da się to odczuć?
We Francji było szaleństwo, bilety sprzedawały się rewelacyjnie, oglądalność w telewizji była na wysokim poziomie. Ja w trakcie mundialu byłam w domu, miałam czas na regenerację i odpoczynek. Tata miał rozpisany dokładny grafik i chciał oglądać codziennie najciekawszy mecz na mundialu. Po kilku dniach w trakcie spotkań musiałam wychodzić na spacer, bo miałam przesyt piłki, potrzebowałam odskoczni. W trakcie sezonu oglądam mecze, szczególnie czekam na Ligę Mistrzów, ale gdy mam urlop, staram się odciąć od piłki. 

Rodzice zaszczepiali w tobie miłość do piłki?
Do sportu, a nie do piłki. Tata grał w siatkówkę, mama w koszykówkę. Do dzisiaj nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego zostałam piłkarką.


Masz piłkarskie nazwisko.

Wielokrotnie byłam pytana, czy jestem rodziną Jerzego Dudka, ale mamy tylko wspólne nazwisko, nic więcej.

Jako dziecko spodziewałaś się, że będziesz profesjonalnie grała w piłkę?
Nie. Grałam w piłkę, bo lubiłam. Każdy ma jakąś pasję, moją od najmłodszych lat był futbol. Spotykałam się ze znajomymi, sprawiało mi to frajdę. Później poszłam do gimnazjum sportowego. Kiedy zaczęłam jeździć na zgrupowania młodzieżowych reprezentacji, zaczęłam się coraz mocniej interesować piłką kobiecą. Po mistrzostwach Europy U-17, które wygrałyśmy, zaczęłam zastanawiać się, co dalej zrobić, aby postawić kolejny krok w karierze. Przeszłam z Gorzowa do Medyka Konin i poszło. Mistrzostwo Polski, Puchar Polski, powołania do reprezentacji, pierwsze mecze w Lidze Mistrzyń…

Wspomniałaś o mistrzostwie Europy U-17. Co dziś zostało w twojej pamięci z tego turnieju?
Ówczesne poczucie, że stworzyłyśmy coś wielkiego. Byłyśmy dla siebie jak siostry. Gdyby ktoś nam powiedział przed eliminacjami, że zdobędziemy mistrzostwo Europy, każda z nas zaczęłaby się śmiać. Brak presji spowodował, że sięgnęłyśmy po złoty medal. Niedociągnięcia techniczne nadrabiałyśmy charakterem, walecznością, organizacją gry. Selekcjoner wykonał świetną robotę. Już sam awans do finałów Euro dla nas był szokiem. Między drugą rundą eliminacji a turniejem nie byłam w stanie myśleć o niczym innym poza mistrzostwami. Siedziałam na lekcjach w szkole i w głowie miałam milion scenariuszy na mecz z Belgią. Przygoda życia. Wygrałyśmy z Belgią i nagle myśl „ludzie, my jesteśmy w finale mistrzostw Europy”. Spójrz teraz na listę zwycięzców. Niemki i Hiszpanki wygrywały po kilka razy, my jesteśmy rodzynkiem. 

A co się działo w twojej głowie w trakcie finału?
Kompletnie nic nie pamiętam. Wyłączyłam się, stres był olbrzymi. Warto obejrzeć skrót z tego meczu, zachowywałyśmy się niezrozumiale. Po golu Eweliny Kamczyk wszystkie pobiegłyśmy do niej z wyjątkiem Ewy Pajor, która biegała swoją drogą po boisku i się cieszyła. Komedia. 

Nagle trafiłyście na pierwsze strony gazet.
Szaleństwo na naszym punkcie było, ale szybko się skończyło. Pierwszej nocy w ogóle nie spałam. Do szkoły wróciłam po dziesięciu dniach. Wylądowaliśmy w Warszawie. Pierwszego dnia jedna telewizja, drugiego dnia kolejna, trzeciego byłyśmy w Ministerstwie Sportu, czwartego spotkanie z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem, piątego mecz pokazowy z dziennikarzami… Dopiero po kilku dniach wróciłam do domu, spojrzałam na medal i zrozumiałam, czego dokonałyśmy. 


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 12/2020)


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 41/2026

Nr 41/2026

Polska Reprezentacja Polski

Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii

Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.

2026.09.30 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski U21 Eliminacje Mistrzostw Europy U-21 Sezon 2026/2027
Polska U-21 - Szwecja U-21
N/z Marcel Krajewski, Daniel Bak, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.09.30 Katowice
Football Polish National Team U21 UEFA EURO 2027 Qualifying Season 2026/2027
Polska U-21 - Szwecja U-21
Marcel Krajewski, Daniel Bak, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”

Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.

12th October 2026 Coventry Building Society Arena, Coventry, West Midlands, England Premier League Football, Coventry City versus Newcastle United Ellis Simms of Coventry City celebrates scoring in the 81st minute to make the score 3-1 GodfreyxPitt
2026.10.12 Coventry
pilka nozna , liga angielska
Coventry City - Newcastle United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polki zagrają finał baraży o mundial! Z kim, gdzie, kiedy?

Podopieczne Niny Patalon za ponad miesiąc stoczą decydujący o awansie na mistrzostwa świata bój. Z kim zagrają?

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Kinga Seweryn Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Kinga Seweryn 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis

Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.

2026.10.13 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz eliminacyjny do MS Polska - Belgia N/z Ewa Pajor gol bramka radosc Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.10.13 Gdansk
Football Womens World Cup Qualifier
Poland - Belgium
Ewa Pajor gol bramka radosc 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Nina Patalon: „To był najbardziej emocjonujący mecz w mojej karierze”

Selekcjonerka żeńskiej reprezentacji Polski przyznała, ile ważył dla niej barażowy mecz z Belgią. Sprawdź, co powiedziała!

250712 SOCCER WOMEN UEFA WOMENS EURO POLAND VS DENMARK Head Coach Nina Patalon of Poland pictured during the matchday 3 game in group C of the national women football team of Poland against Denmark at the Womens Euro 2025 championship in Switzerland , on Saturday 12 July 2025 in Luzern , Switzerland . Photo Sportpix & Isosport David Catry Luzern Allmend Stadion Switzerland PUBLICATIONxNOTxINxBEL Copyright: xSportpix.bex xDavidxCatryxDavidxCatryx
2025.07.12 Lucerna
pilka nozna kobiet, Mistrzostwa Europy 2025
Polska - Dania
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej