Zaledwie kilka tygodni temu Diego Maradona znalazł nowego pracodawcę – związał się dwuletnim kontraktem z arabskim Al Wasl, a już podjął pierwsze ważne decyzje. Znany Argentyńczyk stwierdził, że nie ma zamiaru wyjeżdżać z drużyną na obozy przygotowawcze za granicę. – Będziemy trenować w domu – zapowiedział „Boski Diego”.
Zazwyczaj zawodnicy Al Wasl jeździli na drogie zagraniczne obozy przygotowawcze do Niemiec lub Austrii, jednak Maradona uznał to za zbytek. Władze klubu przyklasnęły temu pomysłowi. – Nie ma sensu wyjeżdżać tak daleko tylko po to, by trenować, przecież mamy bardzo dobre warunki u siebie – mówił jeden z właścicieli.
– Zespoły grające w Europie traktują zagraniczne wyjazdy jak wakacje, a nie jak prawdziwy okres przygotowawczy, co nie jest dobre. Tymczasem piłkarze powinni trenować u siebie i wzmacniać komunikację pomiędzy sobą – dodaje źródło związane z Maradoną.
– Ludzie będą słuchać Maradony, on ma charyzmę i wie, co robi. Od razu stwierdził, że chce postawić na młode talenty i szkolić młodzież. Od razu widać, jak profesjonalnie podchodzi do treningów – twierdzi źródło.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.