Atletico
Madryt zagwarantowało sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. W
środowym meczu piątej kolejki fazy grupowej tych rozgrywek Los
Colchoneros przed własną publicznością zwyciężyli 2:0 z AS
Monaco.
W
środowy wieczór na Estadio Wanda Metropolitano bramki padały tylko
podczas pierwszej połowy. Atletico potrzebowało niespełna 120
sekund, aby wyjść na prowadzenie: na strzał z dystansu zdecydował
się Koke, a piłka odbiła się jeszcze od Benoita Badiashile’a i
wpadła do siatki. Gol został zakwalifikowany jako samobójcze
trafienie 17-letniego obrońcy.
W
24. minucie gry Angel Correa popisał się efektownym dryblingiem w
polu karnym gości. Argentyńczyk podał piłkę do lepiej
ustawionego Antoine’a Griezmanna, a ten nie zmarnował doskonałej
szansy na zdobycie bramki.
Tuż
przed końcem zawodów Monaco miało świetną okazję na strzelenie
kontaktowego gola. Sędzia podyktował rzut karny po zagraniu ręką
Stefana Savicia, a czarnogórskiemu stoperowi Atletico pokazał drugą
żółtą kartkę. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kolumbijczyk Radamel Falcao, jednak fatalnie spudłował.
We
francuskiej drużynie nie wystąpił kontuzjowany Kamil Glik.
Środowym
zwycięstwem Atletico zapewniło sobie awans do fazy pucharowej
Champions League. Niezależnie od wyniku meczu z Club Brugge w
ostatniej kolejce, zespół prowadzony przez trenera Diego Simeone
wyjdzie z grupy A.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.