Po losowaniu Ligi Mistrzów bardzo trudno było wskazać faworyta w grupie D. Po dzisiejszych spotkaniach widać, że w stawce czterech zespołów wszystko może się wydarzyć.
Schalke Gelsenkirchen, FC Porto, Galatasaray Stambuł oraz Lokomotiw Moskwa – w grupie D trudno wskazać jednoznacznie faworyta.
Polscy kibice z uwagą śledzili spotkanie rozgrywane w Stambule. Tam miejscowe Galatasaray podejmowało Lokomotiw z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie.
Od początku spotkania Lokomotiv głęboko cofnął się do defensywy i bronił dostępu do własnej bramki praktycznie całą jedenastką.
Taka taktyka szybko zemściła się na rosyjskiej ekipie. Już w 9. minucie Emre Akbaba przerzucił piłkę na lewe skrzydło. Tam czekał już Garry Rodrigues, który złamał akcję do środka pola i strzałem sprzed pola karnego nie dał żadnych szans golkiperowi przyjezdnych.
Lokomotiw znalazł się w trudnej sytuacji. Rosjanie nie potrafili doprowadzić przynajmniej do wyrównania przez całą pierwszą część gry.
Minimalna przewaga Galatasaray utrzymywała się aż do 67. minuty. To wtedy gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie. Eren Derdiyok podszedł do rzutu wolnego i oddał uderzenie z około 20 metrów. Bramkarz Lokomotiwu starał się jeszcze skutecznie interweniować, ale był minimalnie spóźniony.
Galatasaray w końcówce podwyższyło jeszcze swoje prowadzenie na 3:0. Zespół Krychowiaka rozpoczął zatem fazę grupową Ligi Mistrzów bardzo źle.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.