Ajax oraz Chelsea miały po trzech kolejkach po sześć punktów na swoim koncie. Dzisiaj doszło do bezpośredniego starcia tych dwóch zespołów.
Po dwóch kolejkach obydwie drużyny plasowały się na dwóch pierwszych lokatach. Dzisiejsze spotkanie miało zatem wyłonić zespół numer jeden w grupie H Ligi Mistrzów.
Pierwsze pięć minut spotkania rozgrywanego w Londynie było naprawdę szalone. Tammy Abraham przypadkowo skierował piłkę do własnej bramki już w 2. minucie, a zatem Ajax wyszedł szybko na prowadzenie.
Minęło jednak kilkadziesiąt sekund i Jorginho wykorzystał rzut karny dla Chelsea. Spotkanie rozpoczęło się od nowa.
W 20. minucie to znowu kibice gości mieli powody do zadowolenia. Quincy Promes otrzymał kapitalne dośrodkowanie, które uderzeniem głową bez zastanowienia zamienił na trafienie dla Ajaksu.
To nie był koniec emocji w pierwszej części gry. W 35. minucie oglądaliśmy kolejne samobójcze trafienie w tym spotkaniu. Tym razem Kepa Arrizabalaga nie miał nic do powiedzenia i przypadkowo skierował piłkę do własnej bramki. Przez to po 45 minutach gry Ajax wygrywał na trudnym terenie 3:1.
Druga część gry w dalszym ciągu była szalonym widowiskiem. W 55. minucie Ajax prowadził już 4:1, kiedy to Donny van de Beek wykorzystał prezent od defensywy Chelsea i zdobył bramkę.
Chelsea nie poddawała się i w 63. minucie zdobyła swoją drugą bramkę. Konkretnie zrobił to Cesar Azpilicueta, który wpakował piłkę do bramki Ajaksu z bliskiej odległości.
Pomiędzy 67 a 69 minutą stało się coś nieprawdopodobnego. Dwóch zawodników Ajaksu obejrzało czerwone kartki i przez ponad 20 minut goście musieli grać w osłabieniu! W dodatku w 71. minucie Jorginho zdobył bramkę kontaktową i Chelsea miała jeszcze bardzo dużo czasu na doprowadzenie przynajmniej do wyrównania.
Chelsea doprowadziła do remisu bardzo szybko, bo już w 74. minucie Kurt Zouma był tam gdzie być powinien i skutecznie dobił uderzenie jednego z kolegów.
Grając w dziewiątkę Ajax zdołał dowieźć do ostatniego gwizdka arbitra wynik remisowy 4:4.
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.