Prezydent Interu Mediolan, Massimo Moratti, mimo porażki swojego klubu z Bayernem Monachium 0:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, wciąż wierzy w awans obrońców tytułu do kolejnego etapu rozgrywek.
W środę na Stadio Giuseppe Meazza mediolański Inter stoczył wyrównany bój z Bayernem Monachium. Jednak w końcowych fragmentach spotkania spisujący się przez całe spotkanie wyśmienicie golkiper Nerazzurrich, Julio Cesar, popełnił błąd. Brazylijczyk wybił przed siebie piłkę uderzoną przez Arjena Robbena, do futbolówki dopadł Mario Gomez i ustalił wynik rywalizacji na 1:0 dla podopiecznych Louisa van Gaala.
Mimo porażki swojej drużyny patron Interu, Massimo Moratti nie stracił wiary w awans do następnego etapu. – Po prostu mieliśmy pecha, lecz rozegraliśmy wielki mecz. Trener Leonardo znakomicie przygotował zespół do spotkania z Niemcami, zawodnicy byli niezwykle aktywni na całej szerokości i długości boiska – przyznał prezydent i właściciel Nerazzurrich. – Jedyne, czego teraz potrzebujemy, to rozegranie perfekcyjnego spotkania w Monachium. Wciąż możemy tam wygrać, powiedzmy, 1:0. Grając tak, jak w środę, możemy stworzyć sobie na wyjeździe wiele sytuacji – podsumował Włoch.
Rewanżowy mecz pomiędzy Bayernem i Interem Mediolan odbędzie się 15 marca na Allianz Arena w Monachium.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.
Dublet Szymańskiego, asysta Frankowskiego! Błysk Polaków fundamentem zwycięstwa w Ligue 1
Rennes, w którym na co dzień występują Sebastian Szymański oraz Przemysław Frankowski pewnie pokonało Strasbourg 3:0. Biało-czerwoni odegrali nieocenioną rolę w tym zwycięstwie.
Uraz Pietuszewskiego! Trener przekazał nowe informacje
Oskar Pietuszewski nabawił się kontuzji mięśniowej przed meczem ligi portugalskiej. Trener FC Porto przekazał na konferencji, że uraz Polaka nie powinien okazać się poważny.
Oskar Pietuszewski z kolejną kontuzją! Miał wyjść w pierwszym składzie
Reprezentant Polski pierwotnie miał pojawić się w wyjściowej jedenastce na spotkanie FC Porto z Gil Vicente. Z uwagi na uraz mięśniowy na rozgrzewce, jego miejsce zajął Borja Sainz.