W meczu 35. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce przegrał z Wisłą Kraków. Po meczu głos zabrał trener przegranej ekipy Gino Lettieri.
Kolejna porażka Korony
– W pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Mieliśmy duża kontrolę w tym meczu, stosowaliśmy pressing i powinniśmy wyjść na prowadzenie, ale – jak w trzech ostatnich meczach – nie mogliśmy tego zrobić. Po przerwie dalej byliśmy w gazie, graliśmy agresywnie, często prowadziliśmy grę i sądzę, że powinniśmy wygrać, jednak to się nie udało – mówił trener Korony
– Problem naszej skuteczności nie dotyczy tylko tego meczu. Mieliśmy z tym problem w starciach z Arką, Wisłą Płock, Zagłębiem Lubin, czy Lechem Poznań. W poprzedniej rundzie stwarzając sobie podobną ilość sytuacji potrafiliśmy wygrywać, a dzisiaj jest to nasz problem. Za nami szalony tydzień w futbolu, widzieliśmy półfinały w Lidze Mistrzów. Jest to cenna lekcja – nigdy nie można przewidzieć, co przyniesie nam piłka nożna – dodał Lettieri
Jestem dwa lata w Polsce i nigdy dotąd nie krytykowałem pracy sędziów, natomiast dzisiejszy rzut karny jest dla mnie nieporozumieniem. Widziałem powtórkę przed przyjściem na konferencję, nie mam takiego obrazu i możliwości jak sędziowie z systemem VAR, jednak nie podyktowałbym tego rzutu karnego. Widać, że to przeszkodziło nam w grze, mieliśmy problem, żeby się pozbierać po tej stracie bramki. Jak wspomniałem – taka piłka – zakończył Niemiec.