Przez kilkadziesiąt minut spotkania w Gdyni wydawało się, ze Korona Kielce kontroluje przebieg wydarzeń na boisku. Kiedy w drugiej połowie to rywal doszedł do głosu, gra podopiecznych Gino Lettieriego posypała się niczym domek z kart. – Muszę się jeszcze trochę uspokoić po tym meczu – komentował na gorąco trener.
Lettieri uważa, że remis był sprawiedliwym wynikiem (fot. Łukasz Skwiot)
Kielczanie znakomicie weszli w spotkanie i przez pierwszy kwadrans praktycznie nie opuszczali okolic pola karnego rywal. Efekt? Szybko strzelony gol, który jednak nie podciął skrzydeł Arce. Ta przetrwała kryzysowe minuty, a po zmianie stron zaczęła sama nadawać ton wydarzeniom na boisku.
– W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Poza golem, mieliśmy też okazje Pućki i Papadopulosa. Kiedy Arka wyrównała, straciliśmy kontrolę nad meczem. Zaczęliśmy grać słabo w środku pola, traciliśmy dużo piłek, oddaliśmy Arce inicjatywę i niejako zaprosiliśmy ją, by na własnym stadionie prezentowała się z jak najlepszej strony – dodał Lettieri.
Zdaniem opiekuna Korony, z przebiegu meczu rezultat remisowy wydaje się być sprawiedliwym rozstrzygnięciem. – Trzeba jednak przyznać, że remis 1:1 jest wynikiem sprawiedliwym, bo my byliśmy lepsi w pierwszej połowie spotkania, a Arka w drugiej.
– Muszę też pochwalić trenera Arki za pracę, jaką wykonał z zespołem. Pamiętam, jak wyglądała gra Arki w zeszłym sezonie i teraz jest pod tym względem dużo lepiej. Jeśli Arka będzie grała u siebie tak jak dzisiaj, to niewiele drużyn wywiezie stąd komplet punktów – zakończył.
Remis w Gdyni oznacza, że Korona ma po trzech kolejkach cztery „oczka” na swoim koncie.
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.