W
ostatnim z sobotnich meczów 25. kolejki Lotto Ekstraklasy Arka
Gdynia przed własną publicznością przegrała 1:2 z Legią Warszawa. Dla drużyny prowadzonej przez trenera Zbigniewa Smółkę była to już piąta porażka z rzędu.
Foto: Tomasz Zasiński/400mm.pl
Niemal
dokładnie rok temu w Gdyni zespół Arki zwyciężył 1:0 z Legią.
Powtórzenie tamtego wyniku w dzisiejszym spotkaniu byłoby dużego
kalibru niespodzianką.
Początek sobotniego meczu przebiegał zgodnie z przewidywaniami: w pierwszych minutach to Legia miała przewagę i stwarzała większe zagrożenie pod bramką przeciwnika.
Już w 14. minucie gospodarze musieli dokonać wymuszonej zmiany w składzie. Kontuzjowanego Damiana Zbozienia zastąpił Tadeusz Socha.
Kilka chwil później Legia mogła wyjść na prowadzenie. Michał Kucharczyk efektownie odegrał piłkę do Carlitosa, a ten podał w polu karnym do Sandro Kulenovicia. Płaski strzał Chorwata wybronił jednak Pavels Steinbors.
W kolejnych minutach coraz odważniej poczynała sobie Arka. Gospodarze często próbowali dośrodkowań w pole karne Wojskowych, jednak brakowało im uderzeń na bramkę.
Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie zdołała wypracować zdecydowanej przewagi. W meczu Arki z Legią, rozgrywanym na murawie będącej w kiepskim stanie, brakowało jakichkolwiek klarownych sytuacji podbramkowych.
Na przerwę drużyny z Gdyni i Warszawy zeszły przy bezbramkowym remisie.
W 59. minucie kibice doczekali się pierwszego gola w tym spotkaniu. Dominik Nagy podał do ustawionego tuż przed linią pola karnego Carlitosa. Hiszpański napastnik Legii zwiódł Adama Deję i pięknym, technicznym strzałem posłał piłkę w okienko bramki gospodarzy. Steinbors był bez szans – 1:0 dla gości!
Zaledwie pięć minut później Legia podwyższyła prowadzenie. Wojskowi wykonali dynamiczny kontratak, który skutecznie sfinalizował w polu karnym Kulenović. Asystę przy golu chorwackiego napastnika zaliczył Cafu.
Arka zdołała dość szybko odpowiedzieć kontaktowym trafieniem. W 68. minucie gry Michał Janota znakomicie dośrodkował z lewego skrzydła, a kompletnie niepilnowany w polu karnym Maciej Jankowski uderzeniem głową posłał piłkę do bramki strzeżonej przez Radosława Majeckiego.
W końcówce meczu gospodarze mieli przewagę, ambitnie walczyli o wyrównującą bramkę, jednak ostatecznie ta sztuka im się nie udała. Spotkanie w Gdyni zakończyło się zwycięstwem Legii. Tym samym Arka doznała już piątej z rzędu porażki w Lotto Ekstraklasie.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.