Legia Warszawa oficjalnie pożegnała Artura Jędrzejczyka. Były kapitan stołecznego klubu zagrał po raz ostatni w barwach klubu. Defensor w niecodzienny sposób pożegnał się z kibicami.
Piątkowy mecz Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław ma wyjątkową oprawę. Stołeczny klub oficjalnie pożegnał Artura Jędrzejczyka, który po zakończeniu poprzedniego sezonu rozstał się z zespołem.
Legia zdecydowała, że 38-latek zostanie jeszcze zgłoszony do rozgrywek i znajdzie się w kadrze na mecz ze Śląskiem. Zgodnie z oczekiwaniami Jędrzejczyk rozpoczął piątkowe spotkanie w podstawowym składzie, ale jego występ trwał zaledwie kilkadziesiąt sekund. Już w 1. minucie Marek Papszun zdecydował się na zmianę, dzięki czemu „Jędza” mógł symbolicznie pożegnać się z boiskiem i kibicami przy Łazienkowskiej.
Jędrzejczyk jest najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii Legii. Rozegrał dla warszawskiego klubu 419 spotkań i zdobył 14 trofeów: sześć mistrzostw Polski, siedem Pucharów Polski oraz Superpuchar Polski. W czerwcu Legia poinformowała, że jego wygasający kontrakt nie zostanie przedłużony.
Były kapitan Legii ma wystąpić również tydzień później w specjalnym Meczu Jubileuszowym.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Dopieli to, co??