W ostatnich dniach więcej mówi się o Legii w kontekście afery, która wykluczyła ten klub z gry w Lidze Mistrzów, niż o postawie sportowej. Dzisiaj stołeczny zespół udowodnił, że znajduje się w wysokiej dyspozycji.
Piłkarze Legii potrafili odciąć się od całego zamieszania związanego z Ligą Mistrzów i walkowerem na korzyść Celtiku Glasgow. Podopieczni Henninga Berga bez najmniejszych problemów poradzili sobie z Jagiellonią Białystok.
Wynik spotkania w 14. minucie otworzył Michał Żyro. Kapitalne podanie Tomasza Jodłowca uruchomiło Jakuba Koseckiego, który następnie dograł do Michała Żyry, a ten z kilku metrów nie miał problemów ze zdobycie bramki.
Nieco ponad dziesięć minut później było już 2:0 dla przyjezdnych. Po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego bardzo ładnym uderzeniem głową popisał się Miroslav Radović. Przyjezdni do szatni schodzili z solidną zaliczką.
W drugiej części gry dwubramkowe prowadzenie Legii utrzymywało się przez długi czas. W 78. minucie z boiska wyrzucony został Marek Wasiluk, co goście bardzo dobrze wykorzystali. Efektownym szczupakiem wynik na 3:0 ustalił Michał Kucharczyk.
Jordi Sanchez z dorobkiem dziewięciu trafień jest jak na razie najskuteczniejszym strzelcem na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce, ale po piętach depczą mu Ilja Szkurin z ośmioma bramkami, a także Bartosz Nowak i Patryk Makuch, którzy strzelili po siedem goli. Sprawdź, jak wygląda klasyfikacja strzelców po 13. serii gier.
Oficjalnie: Simundza nie będzie już prowadził Śląska
Po porażce z Radomiakiem przelała się czara goryczy w kontekście kadencji Ante Simundzy w Śląsku Wrocław. Słoweński szkoleniowiec nie poprowadzi już zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.