W drugim piątkowym spotkaniu Ekstraklasy Lech Poznań podejmował Jagiellonię Białystok. Oglądaliśmy bardzo zacięte widowisko.
Jagiellonia Białystok rozpoczęła lepiej obecny sezon Ekstraklasy od swojego dzisiejszego rywala. W ośmiu spotkaniach zespół ze stolicy Podlasia zainkasował piętnaście punktów. Lech miewał częściej wahania formy, przez co w tym samym czasie zdobył o cztery „oczka” mniej.
Dzisiaj jednak to wszystko nie miało już znaczenia. Lech grając przed własną publicznością chciał wyrwać komplet punktów. Z drugiej jednak strony Jagiellonia nie zamierzała się poddawać i w tym sezonie zespół ten do tej pory bardzo dobrze spisywał się na wyjazdach.
W związku z tym wszyscy spodziewaliśmy się zaciętego spotkania od samego początku. Jednak w pierwszych minutach Jagiellonia była wyraźnie cofnięta i spokojnie czekała na własnej połowie na ataki Kolejorza. Gospodarze nie forsowali tempa, a zatem oglądaliśmy spokojny mecz.
W 23. minucie doczekaliśmy się pierwszego trafienia. Po katastrofalnym zachowaniu defensywy Kolejorza, Patryk Klimala znalazł się w sytuacji sam na sam. Zawodnik Jagiellonii nie mógł zmarnować takiej okazji i dał prowadzenie przyjezdnym.
Kwadrans później Lech Poznań doprowadził do wyrównania. Arbiter odgwizdał rzut karny, do którego podszedł Paweł Tomczyk. Zawodnik Kolejorza oddał na tyle mocny strzał, że bramkarz Jagiellonii nie miał szans na skuteczną interwencję.
Ostatecznie w pierwszej połowie nie zobaczyliśmy już więcej bramek. Piłkarze obydwu drużyn schodzili do szatni przy wyniku 1:1.
Początek drugiej części gry nie zachwycił. Walka pomiędzy obydwoma drużynami toczyła się głównie w środkowej strefie boiska.
Wraz z upływem czasu Jagiellonia uzyskiwała przewagę nad gospodarzami. Białostocka ekipa atakowała częściej od graczy Lecha, ale w tych poczynaniach ofensywnych brakowało dokładności i precyzji.
Na dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra trudno było powiedzieć coś pozytywnego na temat gry obydwu drużyn. W końcówce oglądaliśmy głównie walkę w środku pola.
Niestety więcej goli już nie zobaczyliśmy. Lech grając na własnym terenie podzielił się punktami z Jagiellonią.
Wyjaśniła się przyszłość Mariusza Kutwy. Zawodnik podpisał nową umowę z Wisłą Kraków, do 30 czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Jagiellonia ponawia pismo do Kolegium Sędziów. Klub wciąż czeka na wyjaśnienia
Jagiellonia Białystok ponownie zwróciła się do Kolegium Sędziów PZPN w sprawie kontrowersyjnych decyzji z meczów z Legią Warszawa oraz Górnikiem Zabrze. Klub poinformował, że od 12 października nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi ani stanowiska dotyczącego wcześniejszego pisma.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.