Po
świetnym początku sezonu, ostatnio Śląsk mocno wyhamował.
Wrocławska drużyna nie wygrała meczu od ponad dwóch miesięcy,
kiedy to pokonała 2:1 Cracovię. Czy przełamie się w
poniedziałkowym starciu z Rakowem Częstochowa?
FOT. Paweł Janczyk / 400mm.pl
–
Przydała nam się przerwa na mecze reprezentacji. Mieliśmy kilka
kontuzji w zespole, a teraz był czas, by zawodnicy wrócili i
potrenowali. Mieliśmy wolny weekend, niektórzy zagrali w rezerwach,
wszystko było wyważone – powiedział Vitezslav Lavicka. – Raków
jest nową drużyną w lidze, ale to ustabilizowany zespół. Ma swój
styl gry i dobrą organizację. Grają na trzech lub pięciu
obrońców, z wahadłowymi. To trudny przeciwnik dla każdej drużyny.
Analizowaliśmy swoją i ich grę, robiliśmy w treningu rzeczy,
które chcemy wykorzystać w meczu. Mamy szacunek do Rakowa, ale
przede wszystkim chcemy osiągnąć dobry wynik na wyjeździe –
dodał czeski szkoleniowiec.
Śląsk
zapomniał, jak się wygrywa, ale też w ciągu minionych dwóch
miesięcy doznał w lidze tylko jednej porażki (0:1 z Koroną
Kielce). Wrocławska drużyna zaliczyła natomiast w tym czasie aż pięć
remisów.
Poniedziałkowy
mecz Rakowa ze Śląskiem rozpocznie się o godzinie 18:00.