Grzegorz Krychowiak to jeden z pewniaków do gry we wtorkowym meczu eliminacji Mistrzostw Świata z Anglią. Pomocnik Reims zdradził, że już nie może się doczekać starcia z Synami Albionu, a możliwość konfrontacji z tak klasowymi piłkarzami jest dla niego wielką sprawą.
Grzegorz Krychowiak będzie mógł się zmierzyć na boisku ze swoim piłkarskim idolem
– Uwielbiam spotkania o wielką stawkę – zdradził Krychowiak. – Jeszcze nie tak dawno temu mogłem jedynie oglądać tych wszystkich zawodników w telewizji. Teraz będę miał okazję do zmierzenia się z nimi na boisku i sprawdzenia jak wypadam na ich tle – dodał.
Krychowiak zdradził także, kto jest jego piłkarskim wzorem i jak nietrudno się domyślić, jest nim właśnie jeden z Anglików. – Piłkarzem, którego zawsze podziwiałem jest Steven Gerrard. To mój idol i jeden z najlepszych pomocników ostatniej dekady – kontynuował.
Nowy lider środka pola reprezentacji Polski i jeden z najlepiej ocenianych pomocników Ligue 1 nie zgadza się również z tezą, według której mógłby nie wytrzymać presji związanej z tak ważnym meczem jak ten wtorkowy. – Być może jestem młody, ale nigdy nie czuje presji, gdy wychodzę na boisko. Chyba jestem pozbawiony genu odpowiedzialnego za strach przed takimi wyzwaniami.
– We Francji nauczyłem się odwagi, radzenia sobie w trudnych sytuacjach i podejmowania decyzji, które z pozoru wydają się głupie, ale po chwili wychodzą na dobre. Każdy kolejny tydzień sprawia, że staje się lepszym piłkarzem. Gram przeciwko bardzo dobrym piłkarzom, więc jeśli będę się musiał zmierzyć z twardymi Anglikami, to nie będzie problemu – zakończył Krychowiak.
Jak wypadł Mateusz Żukowski? Mamy wyraźny problem z napastnikami
Mateusz Żukowski oddał tylko jeden strzał w Sztokholmie. Zatrważające są również liczby pozostałych napastników naszej reprezentacji. Na obecnym zgrupowaniu liczby w ataku wyglądają bardzo słabo.
Zbigniew Boniek, były prezes PZPN i selekcjoner reprezentacji Polski, w programie "Prawda Futbolu" podzielił się swoimi przemyśleniami po meczu ze Szwecją.