Przejdź do treści
Krychowiak dla PN: Kto powiedział, że Anglia jest faworytem?

Polska Reprezentacja Polski

Krychowiak dla PN: Kto powiedział, że Anglia jest faworytem?

– Każdy z nas wie o co gra i na pewno chce wygrać. Zależy nam na pokonaniu Anglików tak samo jak kibicom i dziennikarzom. We wtorek wyjdziemy na boisko walczyć o pełną pulę – w rozmowie z PilkaNozna.pl zapowiedział Grzegorz Krychowiak.

– Eugen Polanski, który w miniony czwartek z powodów rodzinnych musiał opuścić zgrupowanie, w poniedziałek wrócił do reprezentacji Polski i jest do dyspozycji selekcjonera Waldemara Fornalik. Z kim u boku wolałbyś zagrać w meczu z Anglią?
– Wspólnie z Arielem wystąpiliśmy w meczu z RPA i dobrze czułem się u jego boku. Znam go doskonale z reprezentacji młodzieżowych. Z Eugenem natomiast grywałem tylko na treningach, ale nie widzę problemu, aby pierwszy raz nastąpił we wtorek.

– A co jeżeli we wtorkowym spotkaniu selekcjoner zdecyduje się na wariant z Borysiukiem i Polanskim?
– Robię co mogę, aby trener we wtorek postawił na mnie, dlatego będę zawiedziony jeśli nie zagram przeciwko Anglikom. Decyzja należy jednak do trenera, a ja będę musiał ją zaakceptować.

– Zbliżająca się konfrontacja będzie najważniejsza w dotychczasowej karierze?
– Każdy mecz w drużynie narodowej jest dla mnie najważniejszy. Gra w klubie również jest ważna, ale to nie to samo. Ubierając koszulkę z orłem na piersi, oprócz siebie, kolegów i miasta reprezentujesz przecież cały kraj. To co coś niesamowitego, czego nie da się opisać słowami.

– Pierwszy gwizdek sędziego na Stadionie Narodowym zabrzmi dopiero o godzinie 21:00. Co zamierzasz robić do tego czasu?
– Odpoczywać. Może obejrzę jakieś filmy – nie wiem, jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Na pewno czeka nas kolejna odprawa meczowa.

– Faworytem wtorkowego spotkania jest zespół gości. Twoi koledzy z zespołu przyznają, iż sukcesem w starciu z Anglią będzie remis. Andrzej Juskowiak uważa jednak, że nastawienie polskich piłkarzy zbyt zachowawcze, bo przed meczem u siebie powinniśmy mierzyć w zwycięstwo…
– Kto powiedział, że Anglia jest faworytem?

– Między innymi szef banku informacji reprezentacji Polski, Hubert Małowiejski.
– Nie do końca się z tym zgodzę. Popieram natomiast opinię Juskowiaka. Każdy z nas wie o co gra i na pewno chce wygrać. Zależy nam na pokonaniu Anglików tak samo jak kibicom i dziennikarzom. We wtorek wyjdziemy na boisko walczyć o pełną pulę.

– Polski zespół ma problemy ze skutecznością, popełnia dużo nagannych błędów w defensywie, szczególnie podczas stałych fragmentów gry. W czym zatem upatrujesz szans biało-czerwonych na zwycięstwo?
– Z tego co wiem 39 lat temu również mało kto dawał szanse Polakom, a mimo to mecz zakończył się sukcesem. Dlaczego my nie mielibyśmy go powtórzyć? Gramy u siebie, a zatem możemy liczyć na wsparcie fantastycznych kibiców, którzy bez względu na wszystko będą stać za nami murem. Skoro są w Polsce ludzie, którzy wierzą w wygraną z Anglią, my również powinniśmy w to wierzyć. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, aby tych ludzi nie zawieść.


– W grudniu 2008 roku zadebiutowałeś w reprezentacji Polski w meczu z Serbią. Wówczas na zgrupowanie przybyłeś jako młokos, miałeś osiemnaście lat i… długie włosy. Minęły cztery lata i na kadrę przyjeżdżasz, zdaniem wielu, w roli pewniaka do gry przeciwko Anglii. To efekt zmiany fryzury?
– (śmiech) Gdy rozpoczynałem przygodę z dorosłą reprezentacją byłem bardzo młody, ale podobnie jak teraz na kadrę jechałem z zamiarem zaprezentowania się z jak najlepszej strony i udowodnienia trenerowi swojej przydatności. Z moim ewentualnym występem przeciwko Anglii rzeczywiście wiąże się spore nadzieje, ale podchodzę do tego spokojnie. Chcę dać drużynie jak najwięcej, dlatego jeżeli dostanę szansę gry to będę bardzo zadowolony.

– W jednym z wywiadów powiedziałeś, że twoim idolem jest Steven Gerrard.
– W przeszłości rzeczywiście go podziwiałem i bardzo lubiłem oglądać jego grę.

– Szef banku informacji Hubert Małowiejski analizując angielski zespół, powiedział o Gerrardzie, że to mózg drużyny, jej zdecydowany lider. Czy czujesz się na siłach, by w przyszłości być dla reprezentacji Polski tak ważnym zawodnikiem jak twój idol z dzieciństwa dla Anglików?
– Wszyscy doskonale wiemy jak znakomitym piłkarzem jest Gerrard i ile znaczy dla drużyny. To czy mógłbym być jego odpowiednikiem dla biało-czerwonych trudno jest dziś stwierdzić. Myślę jednak, że poprzez treningi i intensywną pracę można to osiągnąć.

– Mimo krótkiego stażu w reprezentacji, obserwując cię choćby w meczu z RPA, można odnieść wrażenie, że już teraz masz zadatki na lidera. Podczas piątkowego spotkania niejednokrotnie miałeś dużo do powiedzenia kolegom z zespołu.
– Wychodzę z założenia, że jeżeli nie ma komunikacji między zawodnikami, to zespół nigdy nie będzie dobrze funkcjonował. Czasem wystarczy powiedzieć słowo, by uniknąć bezproduktywnego biegu na przykład przez 30. metrów. W efekcie, poprzez rozmowę, zespół ma szansę znacząco oszczędzać siły. Czynnik ten może okazać się niezbędny do odniesienia sukcesu.

– Ty pewien sukces już odniosłeś. Masz 22 lata, jesteś zawodnikiem klubu występujące w Ligue 1, a we wtorek staniesz przed szansą zostania bohaterem polskich kibiców. Obecnie na pewno nie żałujesz drogi, którą obrałeś, ale wiem, że gdy byłeś jeszcze w rezerwach Bordeaux, pojawiło się zwątpienie. Mówiło się wówczas o twoim powrocie do Polski, a zwolennikiem takiego rozwiązania był między innymi twój trener z reprezentacji młodzieżowej Michał Globisz…
– Doskonale to pamiętam. Jeśli chodzi o trenera Globisza, to bardzo dużo mu zawdzięczam, ponieważ znacząco pomógł mojej karierze. Grając w rezerwach „Żyrondystów” w pewnym momencie stwierdziłem, że trzeba coś z tym zrobić. Niektórzy rzeczywiście doradzali mi powrót do Polski, ale szczerze mówiąc, nigdy o tym nie myślałem. Pojawił się pomysł występów w polskiej ekstraklasie, lecz wybrałem grę w trzeciej lidze francuskiej. Ta decyzja nie była najlepiej przyjęta, niektórzy kazali mi puknąć się w głowę, ale na szczęście mogę dziś powiedzieć, że postąpiłem słusznie.

– Twoim kolejnym krokiem po Stade de Reims będzie przeprowadzka choćby do Paris Saint-Germain czy może myślisz o transferze do silniejszej ligi europejskiej?
– Zagrałem dopiero siedem meczów w lidze francuskiej, dlatego za wcześnie, by myśleć o zmianie klubu. Twardo stąpam po ziemi, lecz wiem na co mnie stać.

– Wiedzą to zapewne również Francuzi, bo przecież mieszkasz i grasz w piłkę w ich ojczyźnie już od sześciu lat. Czy wobec tego nikt nie próbował cię namówić do występów w młodzieżowej reprezentacji Francji?
– Nie, jestem Polakiem, dlatego gra dla „Trójkolorowych” nigdy nie wchodziła w rachubę.

– Powołanie od Waldemara Fornalika musiało cię zatem bardzo ucieszyć?
– Oczywiście! Na każdym treningu i w każdym spotkaniu staram się na nie uczciwie pracować, dlatego zawsze gdy nie widzę swojego nazwiska wśród powołanych jestem rozczarowany.

– Śledzisz powołania do reprezentacji Polski od czasu debiutu w kadrze?
– Nie, tata się tym zajmuje. Ja koncentruje się na tym, aby na owe powołania zasługiwać.

– To że zasłużyłeś na powołanie na tak ważny dla Polaków mecz to efekt szkolenia we Francji?
– Trudno powiedzieć. Pamiętam, że gdy jako junior grałem w takich zespołach jak Orzeł Mrzeżyno, Żaki 94 Kołobrzeg czy Stal Szczecin, byłem w takim wieku, w którym piłka nożna przede wszystkim powinna sprawiać przyjemność. Dopiero później rozpoczyna się ciężka praca i wytrwałość w niej nie jest łatwa, bo z czasem pojawia się pierwsze zmęczenie i zniechęcenie. Przez ostatnie lata grałem we francuskich klubach, więc dużo zawdzięczam szkole francuskiej. To jak potoczyłoby się moje życie, gdybym został w Polsce ciężko ocenić, a gdybanie nie ma sensu.

– Jak wygląda twoje życie nad Sekwaną?
– Mam tam wielu znajomych, nie tylko związanych z piłką nożną, więc nie mogę narzekać. Ostatnio zacząłem studiować zarządzanie klubem.

– Po zakończeniu piłkarskiej kariery chcesz przejąć stery w klubie?
– Czas pokaże. Jakiś czas temu, będąc na lotnisku, zobaczyłem reklamę pewnego banku, na której widniało hasło, że najlepszą inwestycją jest inwestycja w siebie. W ten oto sposób narodził się pomysł na naukę. Postanowiłem zainwestować w siebie.

Rozmawiał Szymon BARTNICKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 38/2026

Nr 38/2026

Polska Reprezentacja Polski

Jan Urban znalazł się w trudnym położeniu, ale z własnej winy [WIDEO]

Reprezentacja Polski znów przegrała ze Szwecją. Jan Urban znalazł się w trudnym położeniu, w dużej mierze z własnej winy.

2026.09.25 Warszawa
Pilka nozna, UEFA, Liga Narodow,
Polska - Bosnia i Hercegowina
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.09.25 Warszawa
UEFA Nations League Group Stage,
Poland - Bosnia and Herzegovina
Polska - Bosnia i Hercegowina
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jak wypadł Tymoteusz Puchacz? Boleśnie ogrywany

Tymoteusz Puchacz w Sztokholmie podawał ze skutecznością 95%. Wygrał i przegrał po dziewięć pojedynków.

2026.09.28 Solna
pilka nozna UEFA Liga Narodow
Szwecja - Polska
N/z Tymoteusz Puchacz
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2026.09.28 Solna
Football - UEFA Nations League
Sweden - Poland
Tymoteusz Puchacz
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jak wypadł Mateusz Żukowski? Mamy wyraźny problem z napastnikami

Mateusz Żukowski oddał tylko jeden strzał w Sztokholmie. Zatrważające są również liczby pozostałych napastników naszej reprezentacji. Na obecnym zgrupowaniu liczby w ataku wyglądają bardzo słabo.

2026.05.31 Wroclaw
Polska - Ukraina
Pilka Nozna, mecz towarzyski 
N/z koniec meczu Polacy przegrywaja Bartosz Kapustka Mateusz Zukowski
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.05.31 Wroclaw
Polska - Ukraina
Football, Poland Ukraine Friendly match
koniec meczu Polacy przegrywaja Bartosz Kapustka Mateusz Zukowski
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Bułka wróci do Europy? Mowa o zimowym okienku

Marcin Bułka ma zmienić klub w zimowym okienku transferowym . Bramkarz wróci do Europy i najprawdopodobniej zagra w jednej z TOP 5 lig.

GLASGOW 05.09.2024
MECZ 1. KOLEJKA GRUPA A1 LIGA NARODOW SEZON 2024/25: SZKOCJA - POLSKA 2:3 --- UEFA NATIONS LEAGUE FOOTBALL MATCH: SCOTLAND - POLAND 2:3
MARCIN BULKA
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

„Chciałbym, żeby Janek oszalał”

Zbigniew Boniek, były prezes PZPN i selekcjoner reprezentacji Polski, w programie "Prawda Futbolu" podzielił się swoimi przemyśleniami po meczu ze Szwecją.

Zbigniew Boniek of Poland seen during warum-up before  the SERIE A 2025/2026 match AS Roma and Como at San Siro. Final score; AS Roma 1:0 Como. (Photo by Grzegorz Wajda / SOPA Images/Sipa USA)
2025.12.15 Rzym
pilka nozna liga wloska
AS Roma - Como 1907
Foto SOPA images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej