Korzym do kadry? Czyli, gdzie ci piłkarze z jajami, którzy oddadzą serce za orła?
Od lekcji futbolu jakiej polskim piłkarzom udzielili Ukraińcy na Stadionie Narodowym, minęło już kilkanaście dni, jednak echa tego spotkania nadal nie milkną. Postanowiliśmy wziąć te zawody raz jeszcze na warsztat, a dokładnie jedną z cech, której bez dwóch zdań zabrakło naszym graczom. O co chodzi? Oczywiście o waleczność, czy jak kto woli posiadanie przez nasze orły przysłowiowych jaj.
Czy kadra potrzebuje takich wojowników jak Maciej Korzym?
Po meczu z Ukrainą nasłuchaliśmy się od podopiecznych Waldemara Fornalika, że zabrało im walki i zaangażowania, że nie dali z siebie wszystkiego, że nie wyszarpali choćby jednego punktu swoją postawą na murawie. Były to wypowiedzi o tyle absurdalne, że żadnemu zawodnikowi występującemu z orłem na piersi w obecności kilkudziesięciu tysięcy widzów na stadionie i kilku milionów przed telewizorami, nigdy nie powinno zabraknąć waleczności. Niemniej, ciężko nie odnieść wrażenia, że Lewandowski, Glik, Rybus i spółka nie dali z siebie w meczu z Ukrainą stu procent.
No i właśnie tu dochodzimy do sedna sprawy, a przyczynkiem do tej dyskusji jest wpis rzecznika prasowego Korony Kielce, Pawła Jańczyka. Na swoim Twitterze, tuż po przegranej z Ukrainą napisał on: „Do szatni Rep.Polski zaprosiłbym Kuzerę, Korzyma i tr. Ojrzyńskiego. Wstrząsnęli by trochę laleczkami i pokazali, że foot to męska gra!!!”.
Wystarczyło kilka słów i jak Polska długa i szeroka rozpoczęła się dyskusja na temat powołania do kadry Macieja Korzyma, jednego z największych wojowników Ekstraklasy i jakby nie patrzeć, całkiem niezłego piłkarza. To właśnie od niego w dużej mierze zależy gra Korony, to właśnie on daje kolegom sygnał do ataku, do obrony i do nękania rywala. Zdaniem wielu fachowców, właśnie takiej osoby brakuje w reprezentacji Polski. Jedynym z nich jest Andrzej Kobylański. – Moim zdaniem kadrze potrzebny jest ktoś taki, jak Maciej Korzym. Walczak, który da sygnał do ataku i obrony. Bo na razie wszystko wygląda ładnie, technika i w ogóle, tylko punktów to nie przynosi – zdradził w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.
Korzym ma to wszystko – waleczność, zadziorność, czasem nawet boiskowe chamstwo. Problem jednak w tym, że zbawicielem kadry by nie został. Po pierwsze, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na, to że największe gwiazdy reprezentacji raczej niezbyt przejęłyby się zdaniem lidera Korony. Trudno bowiem przypuszczać, by Korzym nagle zacząłby rozstawiać po kątach Błaszczykowskiego, Piszczka czy Obraniaka. Po drugie, jeśli chodzi o umiejętności czysto piłkarskie, to także ciężko się spodziewać, by Korzym był w stanie wnieść do zespołu narodowego jakąś wartość dodaną, mimo tego, że gra być może swój najlepszy sezon w karierze. No i w końcu po trzecie, nawet jeśli Fornalik zdecydowałby się powołać kapitana Korony do kadry, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że jego rola w całej tej firmie pod szyldem białego orła byłaby marginalna, a więc i wpływy znikome. Jeśli dodamy do tego wnioski z punktu pierwszego, pożytku z Korzyma w reprezentacji raczej by nie było.
Piłkarze z jajami są nam potrzebni, bo to równie dobra moneta jak czysto piłkarskie umiejętności, ale nie szukajmy ich na siłę, bo nie tędy droga. To ci którzy regularnie przylatują na zgrupowania i od których wymagamy najwięcej, powinni w końcu wziąć odpowiedzialność za zespół i udowodnić, że są w stanie oddać za biało-czerwone barwy to osławione serducho. A każdego kolejnego, który po meczu kadry powie, że brakło walki lub zaangażowania powinno się obligatoryjnie zawieszać na trzy spotkania, by miał czas na zastanowienie się, czy aby na pewno zespół narodowy i reprezentowanie blisko 40 milionów rodaków go nie przerasta.
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.