Rozpoczęły
się poniedziałkowe zmagania zamykające 14. kolejkę PKO
Ekstraklasy. We Wrocławiu dobiegła końca świetna seria Wisły
Płock – drużyna prowadzona przez trenera Radosława Sobolewskiego
przegrała 1:3 ze Śląskiem.
Foto: Piotr Kucza/400mm.pl
Poniedziałkowe
zawody rozgrywane we Wrocławiu rozpoczęły się bardzo udanie dla
gospodarzy. W 13. minucie Śląsk wyszedł na prowadzenie. Fatalny
błąd przy próbie wyprowadzenia piłki sprzed własnego pola
karnego popełnił Dominik Furman (na zdjęciu), który chcąc podawać do Mateusza
Szwocha, kopnął piłkę do Krzysztofa Mączyńskiego. Kapitan
Śląska wykorzystał tę pomyłkę i zaskoczył bramkarza uderzeniem
z dystansu.
Jeszcze
przed przerwą Śląsk podwyższył prowadzenie. W 42. minucie
Wojciech Golla z prawego skrzydła precyzyjnie podał do Słowaka Roberta
Picha, a ten zakończył akcję celnym strzałem.
W
62. minucie stało się praktycznie jasne, że Śląsk zgarnie trzy
punkty. Tym razem koszmarnie pomylił się bramkarz Jakub Wrąbel,
który stracił piłkę przed polem karnym. Okazji nie zmarnował
Michał Chrapek, który przejął piłkę i ze spokojem posłał ją
do pustej bramki.
Honor
Wisły uratował Damian Michalski. W 78. minucie obrońca wpisał się
na listę strzelców po podaniu Furmana.
Tym
samym Śląsk przerwał passę sześciu zwycięstw Wisły Płock w
PKO Ekstraklasie. Poprzedniej porażki w lidze zespół trenera
Sobolewskiego doznał w połowie września.