FC Barcelona pokonała na wyjeździe Getafe CF 4:1 i powiększyła przewagę nad Realem Madryt. Bramki dla wicemistrzów Hiszpanii strzelali Adriano, Leo Messi i David Villa.
Duma Katalonii długo biła głową w mur, bo aż do 32. minuty. Wtedy to na indywidualną akcję zdecydował się Cesc Fabregas, który minął dwóch rywali niczym tyczki slalomowe, ale nie zdołał oddać celnego strzału. Wyręczył go Adriano, który wpadł na szybkości w pole karne i pewnie wpakował piłkę do siatki.
Drug połowa nie układała się obszernymi fragmentami dla Barcelony. Najpierw poważnej kontuzji kolana nabawił się Carles Puyol, a następnie sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego po faulu na Leo Messim.
Co się jednak odwlecze, to nie uciecze, jak głosi stare porzekadło. Barcelona i tak otrzymała „jedenastkę”, ale po faulu na Pedro. Do piłki podszedł Messi i dał swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Kilka minut filigranowy Argentyńczyk podwyższył na 3:0, ale to i tak nie było wszystko. W doliczonym czasie gry przypomniał o sobie David Villa i udowodnił, że nie zapomniał jak się zdobywa gole.
Honorowego gola dl Getafe strzelił… Javier Mascherano, który skierował piłkę do własnej bramki po strzale Pablo Sarabii.
FC Barcelona ukarana za rozmowy z Alvarezem! Śmieszna grzywna
FC Barcelona została ukarana przez Hiszpańską Federację Piłkarską za prowadzenie rozmów w sprawie Juliana Alvareza bez wcześniejszego poinformowania Atletico Madryt. Sprawa ciągnęła się od lata, kiedy klub ze stolicy Hiszpanii złożył oficjalną skargę.
Kylian Mbappe wywołał ogromną burzę. Transmisje La Liga zawieszone
Kylian Mbappe jedną, niefortunną wypowiedzią wywołał potężną burzę. Chińczykom tak mocno się to nie spodobało, że transmisje rozgrywek La Liga w tym kraju zostały tymczasowo zbanowane.
W niedzielny wieczór FC Barcelona musiała przełknąć gorzką pigułkę, przegrywając z Realem Madryt 1:2. Hansi Flick i spółka nie mogą być zadowoleni z przebiegu boiskowych wydarzeń, za to z zastrzyku gotówki, jaki przyniosło to spotkanie, ukontentowana może być klubowa księgowa.