Koncert w Liverpoolu. Kilkadziesiąt lat po tym, jak w mieście tym furorę robił zespół The Beatles, teraz równie zachwycająco grają piłkarze „The Reds”.
Liverpool o krok od awansu do wielkiego finału (fot. Reuters)
„La Gazzetta dello Sport” przed wtorkowym meczem porównała piłkarzy do muzyków. Tyle, że jak The Beatles mieli zagrać goście. Na okładce największego włoskiego dziennika sportowego znalazło się zdjęcie muzyków z Liverpoolu, z tym, że zamiast twarzy Johna Lennona, Paula McCartneya, George’a Harrisona i Ringo Starra wklejone były podobizny Edina Dzeko, Radji Nainggolana, Eusebio Di Francesco i Daniele De Rossi. Całość zwieńczono podpisem „All you need is gol” (Jedyne czego potrzebujesz, to gol), co jest oczywistym nawiązaniem do tytułu słynnej piosenki beatlesów „All you need is love” (Jedyne czego potrzebujesz, to miłość).
I rzeczywiście, kibicie na Anfield Road zobaczyli koncert. Znów jednak tak wspaniale zagrali „chłopcy z Liverpoolu”. Gospodarze rozbili rzymian aż 5:2 i są bliscy udziału w finale Ligi Mistrzów, który mógłby im odebrać tylko kataklizm.
Bohaterem spotkania był Mohamed Salah, który latem ubiegłego roku przeszedł z Romy do Liverpoolu, gdzie rozwinął się w jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. Udowodnił to również we wtorek. W 36. minucie przepięknym strzałem z piętnastu metrów kopnął piłkę w okienko bramki Alissona. Brazylijczyk nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję, a Egipcjanin, pomimo pięknego gola, zachował spokój i z szacunku dla byłego zespołu zrezygnował z celebrowania zdobycia bramki.
Nerwy na wodzy utrzymał także tuż przed przerwą. Salah dostał wówczas kapitalne podanie od Roberto Firmino i w sytuacji sam na sam pokonał Alissona.
Choć Liverpool miał już dobry wynik, to w drugiej połowie jeszcze przyspieszył, a odzieranie gości ze złudzeń kontynuował Salah. Po znakomitej akcji Egipcjanina SadioMane musiał jedynie dostawić nogę by strzelić gola na 3:0. Dokładnie to samo można zresztą powiedzieć o Firmino, który przy asyście Salah podwyższył na 4:0.
Salah zakończył więc ten mecz z dwoma golami i dwiema asystami. Liverpool zdobył jednak pięć bramek, bo po jeszcze po dośrodkowaniu Jamesa Milnera z rzutu rożnego bramkę głową zdobył Firmino.
Kibicom gości z pewnością przypomniał się koszmar z Old Trafford, gdzie w 2007 roku w Lidze Mistrzów Manchester United pokonał Romę aż 7:1. Giallorossi zresztą nie potrafią grać w Wielkiej Brytanii. Był to siedemnasty wyjazdowy mecz Romy rozgrywany przeciwko angielskiemu zespołowi w rozgrywkach UEFA. Rzymianie wygrali tylko jeden z nich – w 2001 roku z Liverpoolem. Pomimo przegranej 1:0 do kolejnej rundy Pucharu UEFA awansowali jednak „The Reds”.
Rzymianie pomimo tak fatalnych statystyki i piekielnie silnego przeciwnika walczyli jednak do końca, co przyniosło im dwa gole. Najpierw Dzeko wykorzystał znakomite podanie górą Nainggolana, a następnie po strzale Belga piłkę ręką w polu karnym zagrał Milner. „Jedenastkę” wykorzystał więc Diego Perotti.
Wygrana Liverpoolu 5:2 daje mu komfortową przewagę nad zaplanowanym za dwa tygodnie rewanżem w Rzymie. Podobnie jednak mogli myśleć piłkarze Barcelony w ćwierćfinale. Wówczas w drugim meczu Roma zwyciężyła 3:0 i wyeliminowała Katalończyków. Taki rezultat 2 maja w spotkaniu z Liverpoolem oznaczałby kolejną sensację, jaką w tych okolicznościach byłby awans wicemistrzów Włoch do finału Ligi Mistrzów.
Pietuszewski przeszedł do historii. Porażka Smoków w Hiszpanii
FC Porto uległo 3:2 Realowi Betis. Oskar Pietuszewski wszedł na boisko w 58. minucie i został najmłodszym Polakiem, który wystąpił w Lidze Mistrzów, od kiedy powstały te rozgrywki.
Real z remontadą jak za najlepszych lat. Rzuty rożne pogrążyły Romę
Real Madryt pokonał AS Romę 4:3 w meczu fazy ligowej Ligi Mistrzów przechodząc z wyniku 1:3. Kluczowe okazały się rzuty rożne Ardy Gulera oraz postawa dwóch innych rezerwowych.
PSG pokonało 4:2 Manchester City na Etihad Stadium. To był prawdziwy koncert ekipy Luisa Enrique. Gospodarzom nie pomógł dublet Erlinga Haalanda, bo Paryżanie nie oddali wypracowanej przewagi.
Roma napoczęła Real. Mbappe szybko odpowiedział [WIDEO]
Roma wyszła na prowadzenie w 20. minucie meczu z Realem Madryt po golu Martena De Roona, a 5 minut później wyrównał Kylian Mbappe. Oba gole padły po rykoszetach.
Szachtar zadowolony z przeprowadzki. Będą grali na legendarnym stadionie
Piłkarze Szachtara będą podejmować swoich rywali, w rozgrywkach Ligi Mistrzów, na Stamford Bridge. To stadion Chelsea stanie się ich nowym domem. Dla piłkarzy ma to być dodatkowa motywacja.