Jeszcze nie tak dawno Cristiano Ronaldo po jednym z meczów ze szklistymi oczętami opowiadał o tym, że jest smutny, co hiszpańskie media uznały za powód do tworzenia transferowych rewelacji. Teraz mamy podobny przypadek. Tym razem dziennikarzom w rękaw wypłakał się Rafael van der Vaart.
Sprawa nie dotyczy jednak realiów klubowych, a reprezentacyjnych. Były zawodnik Tottenhamu, który przed kilkoma dniami przeszedł do Hamburgera SV, nie dostał powołania na wrześniowe mecze holenderskiej kadry. Pominięcie byłej gwiazdy Realu Madryt przez Louisa van Gaala zabolało pomocnika tak bardzo, że ten musiał wyżalić się gazecie Hamburger Morgenpost.
– On (van Gaal – przyp. PN) zadzwonił do mniei wyjaśnił, dlaczego nie dostałem powołania. Zaczął jednak także opowiadać, że nie jestem w pełni sił. Mówiąc szczerze, jestem mimo wszystko bardzo rozczarowany, że mnie nie było na zgrupowaniu – powiedział van der Vaart.
– Zawsze byłem w reprezentacji. To nie jest ottak rozegrać 100 meczów w kadrze. Dlatego właśnie, gdy brakuje cię na tym jednym, tak bardzo ten fakt boli – ciągnie pomocnik. – Teraz mam jednak motywację, żeby pokazać selekcjonerowi, że zasługuję na obecność w reprezentacji.
Rafael van der Vaart w letnim okienku transferowym związał się z Hamburgerem SV. To już drugi romans Holendra z portowym klubem. Wcześniej pomocnik występował w HSV w latach 2005 – 2008. Później przeniósł się do Realu, a następnie Tottenhamu.
Polak z Bundesligi liczył, że znajdzie się w kadrze. „Myślałem, że zostanę teraz powołany”
Łukasz Poręba z powodzeniem poczyna sobie w Bundeslidze w barwach Elversbergu. W rozmowie z serwisem „Weszlo.com” wychowanek Zagłębia Lubin przyznał, iż liczył, że Jan Urban zaprosi go na trwające obecnie zgrupowanie naszej kadry narodowej.
Media: David Alaba wróci do Bundesligi? Chce go klub ze stolicy
David Alaba od lipca pozostaje bez klubu po tym, jak rozstał się z Realem Madryt. Według najnowszych doniesień Austriak może wkrótce w końcu znaleźć pracodawcę.