Bayern Monachium zmiażdżył VfL Bochum 7:0. Kolejny rekord ustanowił Robert Lewandowski, który zdobył jedną z bramek.
Lewandowski ustanowił kolejny rekord. (fot. Reuters)
Kapitan reprezentacji Polski jest wytrawnym specjalistą od wyjątkowych, bezprecedensowych osiągnięć. Raz za razem tworzy historię i nie inaczej miało być dzisiaj. RL9 zdobywał bowiem gole w każdym z minionych dwunastu spotkań Bundesligi, w których Bayern był gospodarzem. Tak samo, jak niegdyś Gerd Mueller oraz Jupp Heynckes. W sobotnie popołudnie Lewy stanął przed szansą na zostanie samodzielnym rekordzistą.
I choć do przerwy Bayern prowadził aż 4:0, żadna bramka nie padła po uderzeniu Lewandowskiego. Wynik otworzył Leroy Sane, potem trafiali Joshua Kimmich i Serge Gnabry. Samobója zaliczył Vassilios Lampropoulos.
Polak nie zaprzepaścił jednak szansy na rekord. W 61. minucie wykorzystał podanie Gnabry’ego i umieścił piłkę w siatce. W trzynastym kolejnym, domowym meczu ligowym.
13 – Robert Lewandowski is the first player in #Bundesliga history to score in 13 consecutive home matches in the competition; previously he had shared this record with Gerd Müller and Jupp Heynckes (12 each). Record. #FCBBOCpic.twitter.com/Vq4qWyUV54
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.
Nadszedł czas na pierwszy w tym sezonie Bundesligi Der Klassiker. Starcie budzi tym większe emocje, że Bayern i Borussia są na szczycie ligowej tabeli mając tyle samo punktów.