Przemysław Frankowski zdobył kolejną bramkę dla Lens, a jego drużyna pokonała Olympique Marsylia. Dobry czas reprezentanta Polski trwa.
Frankowski zdobył kolejną bramkę w barwach Lens. (fot. FotoPyK)
Z polskiej perspektywy mecze Lens od ostatniej przerwy reprezentacyjnej miały dwa warianty scenariusza. Pierwszy – Przemysław Frankowski jest zaangażowany w akcję bramkowę i jego drużyna wygrywa. Drugi – Przemysław Frankowski nie jest zaangażowany w akcję bramkową i jego drużyna przegrywa. Bordeaux oraz Lille zostały więc ograne, ale Strasbourg okazał się lepszy.
W starciu z Olympique Marsylia wszystko zaczęło się dla gości bardzo obiecująco. W 9. minucie rzut karny na gola zamienił Florian Sotoca. W 27. minucie trafił natomiast Frankowski, który wykorzystał podanie Sotoci. Lens powoli witało się z gąską…
… i wtedy tę gąskę przyciągnął do siebie Dimitri Payet. Jeszcze przed przerwą Francuz skompletował dublet i doprowadził do wyrównania.
W 71. minucie do zwycięstwa znów przybliżyło się Lens. Kolejną asystę zaliczył Sotoca, a do siatki trafił Wesley Said.
Więcej goli już nie padło i to goście sięgnęli po trzy punkty. Scenariusz numer jeden znów został zrealizowany.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.