Wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie zagra Miroslav Klose. Odchodzącym z Bayernu Monachium napastnikiem zainteresowanie wyrażały już Valencia, Lazio Rzym, a nawet turecki Trabzonspor. Niewykluczone jednak, że niemiecki snajper wróci do swojego byłego klubu, Werderu Brema.
Klose niedawno potwierdził, że po czterech sezonach spędzonych w Bayernie w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy innego klubu. Drugi najlepszy strzelec w historii piłkarskich mistrzostw świata dla bawarskiego zespołu strzelił jedynie 28 goli w Bundeslidze, a w 20 spotkaniach ligowych tylko raz wpisał się na listę strzelców.
Mimo nie najlepszej skuteczności Bayern chciał zatrzymać doświadczonego napastnika i zaproponował mu roczną umowę z opcją przedłużenia o kolejny rok. Reprezentant Niemiec takie warunki jednak odrzucił. – Chcieliśmy go zatrzymać, ale nie mogliśmy znaleźć płaszczyzny porozumienia w sprawie długości trwania nowej umowy – przyznał prezydent klubu, Karl-Heinz Rummenigge.
Według niemieckich mediów, Klose w przyszłym sezonie ponownie może reprezentować barwy Werderu Brema, dla którego w latach 2004-2007 rozegrał 89 spotkań i strzelił aż 53 bramki. Zaskakujące doniesienia potwierdził trener zespołu z Weserstadion, Thomas Schaaf. – Rozmawiałem z dyrektorem sportowym na temat Klose. Dla niego byłoby to bezpieczne rozwiązanie, a dla nas bardzo interesujące i mam nadzieję, że to będzie jego ostatni albo przedostatni kontrakt – powiedział Schaaf.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.