– Za nami dopiero pierwsza połowa – powiedział po spotkaniu z Manchesterem City Juergen Klopp. Prowadzony przez niego Liverpool rozegrał jeden z najlepszych meczów w sezonie i wysoko pokonał rywala, przybliżając się tym samym do półfinału Champions League.
Juergen Klopp wie, że to dopiero połowa rywalizacji (fot. Łukasz Skwiot)
Niemiecki menedżer był oczywiście zadowolony z postawy swoich piłkarzy, którzy w środowy wieczór nie pozwolili drużynie Pepa Guardioli praktycznie na nic. – Czy to był perfekcyjny występ w naszym wykonaniu? Na pewno był bardzo dobry. Od początku byliśmy aktywni, stwarzaliśmy sobie okazje strzeleckie i co najważniejsze, potrafiliśmy je wykorzystać – kontynuował Klopp.
– Kluczowy był pierwszy kwadrans pierwszej połowy, kiedy udało się nam zdominować rywala. Nie ma takiej możliwości, by nad przeciwnikiem tej klasy górować przez całe spotkanie. Byłbym bardzo zdziwiony, gdyby tak się stało – dodał.
Szkoleniowiec „The Reds” odniósł się także do kwestii indolencji Manchesteru City w ofensywie. Goście nie oddali bowiem na bramkę Lorisa Kariusa ani jednego celnego uderzenia. – Nie oddali celnego strzału? Nie mam pojęcia jak to się stało. Nie grali przecież źle. To niezwykle rzadkie w starciu z tak znakomitym zespołem – przyznał.
Klopp przestrzegł jednak swoich zawodników przed popadaniem w hurraoptymizm. Jego zdaniem, Manchester będzie niezwykle groźny w spotkaniu rewanżowym. – Zrobiliśmy to. Wygraliśmy 3:0, ale to dopiero półmetek rywalizacji. Przed nami druga połowa na Eithad – zakończył.
Ostrożne podejście Kloppa jest jak najbardziej słuszne, bo chociaż odrobienie takich strat przez Manchester City wydaje się być niezwykle trudną misją, to należy przypomnieć, że Liverpool przegrał już w tym sezonie na boisku „Obywateli” 0:5 (wtedy dość szybko z boiska wyrzucony został Sadio Mane – red.).
Como wyrównało wiekopomne rekordy Ligi Mistrzów Liverpoolu, Realu i Bayernu
Rozbiciem Lens, Como zapisało się w historii Ligi Mistrzów. Żadna drużyna nie odniosła w niej zwycięstwa większą różnicą goli. Żadna nie zdobyła więcej bramek w jednym meczu.
Nowak z pierwszym golem w Lidze Mistrzów. „Może będzie mi dane podpatrzeć coś u Lewandowskiego”
Wiktor Nowak zdobył pierwszą bramkę w karierze w Lidze Mistrzów. Polski pomocnik trafił do siatki w barwach Slavii Praga w przegranym meczu z Arsenalem. Po spotkaniu opowiedział o nowej roli na boisku, zmianach pozycji i nauce języka czeskiego.