Spór Korony Kielce z Michałem Siejakiem trwa w najlepsze. Klub odmówił ostatnio przyznania dziennikarzowi akredytacji na mecz z Wisłą Płock, co wywołało spore oburzenie w środowisku. Na znak solidarności ze swoim kolegą, własne akredytacje na wspomniane spotkanie oddali kieleccy dziennikarze.
Zamieszanie w Kielcach trwa w najlepsze (fot. 400mm.pl)
Przypomnijmy, że Siejak był twórcą internetowego kanału Korona TV, który przez lata należał do absolutnej czołówki, jeśli chodzi o ekstraklasę i bardzo często wyznaczał standardy tworzenia klubowych materiałów. Strony rozstały się ostatecznie wiosną i od tego czasu trwa wspomniany spór, którego finałem były dwa oświadczenia.
Korona odniosła się do decyzji dziennikarzy, którzy złożyli swoje akredytacje. Klub nie mógł już dłużej milczeć i oświadczył, że powodem odmowy przyznania wejściówki na mecz dla Michała Siejaka były jego finansowe roszczenia.
„W związku z zamieszczonym poniżej pismem z dnia 19.10.2019 roku, podpisanym przez dziennikarzy sportowych, Zarząd klubu informuje, że przyczyną odmowy przyznania akredytacji dla pana Michała Siejaka jest okoliczność zgłoszenia przez pana Michała Siejaka do sądu żądania zapłaty kwoty 250.000 PLN od Korona S.A., pomimo otrzymania całkowitego wynagrodzenia za świadczone wcześniej usługi wideofilmowania na zlecenie klubu” – czytamy.
Co na to wspomniany twórca? Po konsultacjach ze swoich prawnikiem zamieścił on na Twitterze własne oświadczenie, w którym odnosi się do zarzutów klubu.
Moje oświadczenie w związku z dzisiejszą publikacją @Korona_Kielce na stronie internetowej klubu.