Krzysztof Kamiński odchodzi z Ruchu, by kontynuować karierę w Jubilo Iwata. – Pod względem piłkarskim liga japońska jest bardzo mocna – ocenia bramkarz.
Nie tyle sam fakt odejścia Kamińskiego z Ruchu był zaskakujący, co kierunek obrany przez golkipera. Jak sam zainteresowany opisuje kraj, w którym przyjdzie mu kontynuować grę? – Od kilkunastu lat żaden polski piłkarz nie grał w Japonii. Jest to kierunek pod pewnym względem egzotyczny, ale z drugiej strony ten kraj jest bardzo wysoko rozwinięty – mówi dla oficjalnej strony Ruchu Chorzów.
– Zasięgnąłem trochę języka u osób, które w śledzą azjatycką piłkę. Pod względem piłkarskim liga japońska jest bardzo mocna – twierdzi zawodnik. – Chcę się rozwijać i wydaje mi się, że potrzebowałem takiego kroku w przód, żeby tę poprzeczkę zawiesić sobie trochę wyżej. Liga japońska jest mocna – kontynuuje.
Jubilo Iwata na co dzień występuje jednak na drugim szczeblu rozgrywek. – W drugiej lidze japońskiej grał będzie np. Diego Forlan, jego klub Cerezo Osaka spadł właśnie z Dywizji 1, a mimo to on nadal chce tam grać. Są tam na pewno ciekawi zawodnicy i jest to rynek, na którym można się wypromować – podsumowuje Kamiński.
Bramkarz do Japonii wyleci w poniedziałek i najprawdopodobniej już tam zostanie. – Wczoraj ostatni raz trenowałem z Ruchem. Jeszcze po południu przyjechałem do chłopaków, by się pożegnać – powiedział w piątek.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.