Kamil Glik pojawił się w hotelu Double Tree by Hilton w Warszawie, gdzie stacjonuje reprezentacja Polski. Od razu zaczęto snuć domysły, że defensor został powołany w miejsce Matty’ego Casha. Wizyta Glika miała jednak inny charakter.
Kamil Glik powołany do kadry? Takie spekulacje pojawiły się po tym, jak obrońca w sobotę pojawił się w Warszawie i zawitał do hotelu Double Tree by Hilton, gdzie stacjonuje polska reprezentacja. Informację podsycał fakt, że dziś Matty Cash opuścił zgrupowanie wskutek kontuzji.
Niestety, przyjazd Kamila Glika nie miał żadnego związku z reprezentacją Polski i lider obrony nie został powołany w miejsce zawodnika Aston Villa. Informację o przybyciu Glika co prawda potwierdził Jakub Kwiatkowski dla redakcji Faktu, jednak nie jest ona związana z nagłym powołaniem piłkarza Benevento.
Glik pojawił się w hotelu na kontrolę u doktora Jaroszewskiego. W lutym piłkarz przeszedł operację i doktor reprezentacji miał ocenić przebieg rekonwalescencji.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.
Boniek skrytykował Urbana. „Brak logiki w tym wszystkim”
Reprezentacja Polski rozczarowała podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania, a nad selekcjonerem Janem Urbanem zbierają się coraz ciemniejsze chmury, choć – przynajmniej na razie – ma obyć się bez roszady na tym stanowisku. Po decyzjach podejmowanych przez szkoleniowca naszej kadry narodowej przejechał się Zbigniew Boniek.