Kai Havertz podjął już decyzję odnośnie swojej przyszłości. Jeden z największych talentów w niemieckim futbolu chciałby po zakończeniu obecnego sezonu przenieść się do Bayernu Monachium.
Havertz chce przejść do Bayernu, ale pozostaje jeszcze kwestia ceny (fot. Reuters)
Piłkarz Bayeru Leverkusen jest łączony z przeprowadzką na Allianz Arenę od dłuższego czasu i coraz więcej wskazuje na to, że w końcu dopnie swego. „Sky Sports Germany” donosi, że 20-latek jest zdecydowany na transfer i chce się przenieść do Monachium zaraz po zakończeniu bieżącej kampanii.
Urodzony w Aachen ofensywny pomocnik jest związany ze swoim obecnym klubem do 2022 roku, a jeszcze kilka tygodni temu przy okazji jego ewentualnego transferu mówiono o kwotach rzędu nawet 80 milionów euro.
Czy dziś w Leverkusen będą mogli liczyć na podobny zarobek? Trudno powiedzieć, szczególnie, że w obliczu zbliżającego się wielkimi krokami kryzysu kluby będą raczej zaciskać pasa i szukać oszczędności. Niewykluczone, że Bayer zgodzi się na lekkie zejście z ceny, ale koniec końców mistrzowie Niemiec i tak będą musieli się przygotować na spory wydatek.
Sam piłkarz jest już przekonany, tym bardziej, że w Monachium widzą w nim centralną postać zespołu budowanego obecnie przez Hansiego Flicka. Żeby jednak do transferu doszło, trzeba będzie jeszcze zasiąść do rozmów z przedstawicielami Bayeru, a ci na pewno będą twardymi negocjatorami. Mowa w końcu u najlepszym zawodniku ich drużyny i tym, na którym można zarobić dzisiaj najwięcej.
Tylko w tym sezonie Havertz wystąpił na wszystkich frontach w 34 spotkaniach dla Bayeru Leverkusen. W tym czasie udało mu się strzelić dziesięć goli i zapisać na swoim koncie osiem asyst.
Oprócz Bayernu Monachium chrapkę na skorzystanie z usług Niemca mają także kluby zagraniczne. Jednym z gigantów, którzy ostrzą sobie żeby na 20-latka jest Manchester United.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.