W sobotnim spotkaniu Ekstraklasy Lech Poznań wyrwał zwycięstwo w Łodzi w starciu przeciwko ŁKS-owi. – W pierwszej połowie byliśmy lepszym zespołem. Wyglądało to tak jak chcieliśmy. Graliśmy od tyłu, kontrolowaliśmy grę, czyli dokładnie tak jak sobie zakładamy – powiedział Kamil Jóźwiak po wygranej Lecha z ŁKS.
– Nie wiem czemu w drugiej połowie tak to wyglądało. Czy zabrakło nam sił, czy ŁKS postawił wyższe warunki. Jednak na koniec cieszymy się ze zwycięstwa. W końcu przerwaliśmy tę passę. My aż tak na to nie zwracaliśmy uwagi, ale kibice na to patrzą i dlatego ten wynik dał nam dużo radości – podkreślił pomocnik Kolejorza.
To było trudne spotkanie dla Lecha, ale wszyscy piłkarze tego klubu podkreślają, że najważniejsze na końcu jest zwycięstwo.
– Pierwszą połowę rozpoczęliśmy bardzo dobrze. Strzeliliśmy szybko gola, kontrolowaliśmy i mieliśmy kolejne okazje. Później z mojej winy i złego podania pada bramka wyrównująca. Biorę to na siebie i jestem bardzo szczęśliwy, że Darko tak szybko odpowiedział. To był piękny gol i pokazał on nasz charakter. Wróciliśmy szybko po trudnym momencie. Druga połowa była ciężka, ale ponownie pokazaliśmy, że potrafimy walczyć. Muszą się zdarzać takie mecze, bo nie można grać co tydzień fantastycznych spotkań – skwitował Mickey van der Hart.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.
Kryzys Cracovii się pogłębia. Pasy z kolejną porażką. [WIDEO]
Pogrążona w sportowo-organizacyjnym chaosie Cracovia poniosła kolejną porażkę. Podopieczni Bartosza Grzelaka w piątkowy wieczór musieli uznać wyższość Motoru Lublin.