– Z Łotwą zagramy u siebie i jesteśmy faworytem – powiedział przed niedzielnym spotkaniem Mateusz Klich. Pomocnik Leeds United wie, że reprezentacja Polski musi stanąć na wysokości zadania i wywiązać się z roli faworyta.
Mateusz Klich liczy na kolejne zwycięstwo (fot. 400mm.pl)
Biało-czerwoni udanie zainaugurowali eliminacje mistrzostw Europy, pokonując w delegacji najgroźniejszego rywala w wyścigu po awans, czyli Austrię. Zwycięstwo nad dużo niżej notowany Łotwą i to w meczu na własnym terenie jest dla naszych zawodników obowiązkiem, którego wypełnienie da nam komplet sześciu punktów po dwóch kolejkach.
– Wiemy o tym, że jesteśmy lepszą drużyną, ale musimy to jutro potwierdzić na boisku. Najważniejsze będzie to, aby jak najszybciej strzelić pierwszego gola – przyznał Klich, który wydaje się być pewniakiem do gry od pierwszej minuty.
– Każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego, że to zwycięstwo jest nam potrzebne. Wiedzieliśmy, że w końcu nadejdzie, trzeba było tylko ciężko pracować i być cierpliwym. Wszyscy mamy nadzieję, że ta wygrana na ciężkim terenie z Austrią będzie nowym otwarciem i teraz będziemy zwyciężali częściej – dodał pomocnik, który pojawił się na sobotniej konferencji prasowej.
Klich wie, że kluczem do zwycięstwa będzie zdobycie jak najszybciej gola. – Każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego, że to zwycięstwo jest nam potrzebne. Wiedzieliśmy, że w końcu nadejdzie, trzeba było tylko ciężko pracować i być cierpliwym. Wszyscy mamy nadzieję, że ta wygrana na ciężkim terenie z Austrią będzie nowym otwarciem i teraz będziemy zwyciężali częściej – zakończył.
Mecz Polska – Łotwa zostanie rozegrany na PGE Narodowym o godzinie 20:45.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.