Jakub Słowik pożegnał się ze Śląskiem Wrocław. Piłkarz przeszedł testy medyczne w Vegalcie Sendai i przeszedł do japońskiego klubu na zasadzie transferu definitywnego.
Jakub Słowik będzie kontynuował karierę w Japonii (fot. Łukasz Skwiot)
O możliwej przeprowadzce Słowika do Japonii już w piątek poinformował rzecznik prasowy Ślaska, Tomasz Szozda. „Jakub Słowik nie znalazł się w kadrze na dzisiejszy mecz sparingowy. Czekają go testy medyczne i jeśli zakończą się pozytywnie, podpisze kontrakt z japońskim klubem Vegalta Sendai” – napisał na Twitterze.
Jak się okazało, nie pojawiły się żadne przeciwwskazania i dlatego Słowik mógł się związać z nowym klubem. – Z całego serca dziękuję wszystkim, których miałem okazję poznać i na których wsparcie mogłem liczyć w trakcie mojego pobytu we Wrocławiu. Od początku byliście ze mną, dawaliście mi siłę i czerpałem prawdziwą radość z tego, że mogę dla Was grać – powiedział na pożegnanie.
– Dzięki Wam czułem się tutaj tak, jak gdybym był wychowankiem tego klubu. A chwile, kiedy trybuny na Stadionie Wrocław skandowały moje nazwisko, na zawsze pozostaną w mojej pamięci – dodał.
Na wszystkich frontach Słowik rozegrał dla Śląska 56 meczów, w których zachował piętnaście czystych kont.
Kuba, trudno wymienić wszystkie mecze, w których nam pomagałeś. Dziękujemy Ci za te dwa lata! Zapamiętamy Cię nie tylko jako wysokiej klasy bramkarza, ale przede wszystkim jako dobrego i zawsze uśmiechniętego człowieka. Życzymy powodzenia i pamiętaj, że Śląsk #ToJestTwójKlub! pic.twitter.com/lT9prrCKwD
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.