Dobre wieści napływają z Krakowa w sprawie stanu zdrowia piłkarzy, którzy ostatnio nie mogli pomóc Wiśle. Maciej Stolarczyk zdradził podczas konferencji prasowej, że już podczas najbliższego meczu ligowego będzie on mógł wystawić do gry znaczenie mocniejszy skład.
Jakub Błaszczykowski gotowy do gry (fot. Irek Dorazanski / 400mm.pl)
Najważniejszą informacją jest powrót do pełni sprawności Jakuba Błaszczykowskiego, który z powodu kontuzji pauzował przez kilka miesięcy. – Cieszę się, że Kuba wrócił do treningu, a o tym, czy wystąpi zdecyduję po jutrzejszym rozruchu. Ma za sobą dłuższą pauzę i musi być teraz wprowadzany sukcesywnie do zespołu, aby ten uraz się nie odnowił, także mamy przygotowany dla niego specjalny program – powiedział trener.
– Pozytywem jest fakt, że większość zawodników jest zdrowa. Nie chcę mówić, że gotowa do gry, bo rzeczą oczywistą jest konieczność przepracowania pewnego okresu, by być w pełnej dyspozycji, ale myślę, że to ważny moment dla nas. Wszyscy są gotowi i zwarci i liczę na to, że wszyscy, dla których dobro klubu jest priorytetem również pomogą w jutrzejszym spotkaniu – kontynuował.
To jednak nie koniec świetnych wieści dla kibiców Białej Gwiazdy. Do gry gotowi są także Michał Mak, Paweł Brożek i Vullnet Basha. – Michał Mak jest po urazie, ale po kilku dniach przerwy wrócił do treningów i jest gotowy na jutrzejsze spotkanie.
– Z kolei Vullnet został jeszcze mocniej przebadany i wniosek jest taki, że można wprowadzać go na pełne obciążenia. Ma świadomość tego, jaka jest jego sytuacja, musi pracować mocniej indywidualnie i jutro też będzie brany pod uwagę. To moment, z którego bardzo się cieszę, bo często w sytuacjach, w których się znajdujemy jest tak, że piłkarzom dolega trochę więcej niż to realnie widoczne, a teraz wszystkie ręce i nogi są na pokładzie – zakończył Stolarczyk.
Poza grą pozostaje aktualnie jedynie Emmanuel Kumah. Wisła Kraków zmierzy się z Arką Gdynia już w sobotni wieczór przy Reymonta (godzina 20).