Razem strzelili w tym sezonie 52 gole. Razem są czołowymi napastnikami w silnych ligach europejskich. Razem pojawią się na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed marcowymi meczami w eliminacjach mistrzostw Europy 2020. Ale czy razem mogą zagrać w nich od początku?
PRZEMYSŁAW PAWLAK
W połowie poprzedniego roku to pytanie nie miałoby racji bytu. Osiągnięcia Krzysztofa Piątka we Włoszech, zdobywane bramki dla Genoi oraz Milanu, transfer do Mediolanu za 35 milionów euro sprawiły, że były zawodnik Cracovii szturmem zdobył renomę w Europie. Czy dziś już jest w stanie zagrozić pozycji Roberta Lewandowskiego w kadrze? Nie jest. Wyniki sondy, którą „PN” przeprowadziła za pośrednictwem Twittera, wskazują jednak, że kibice chcą zobaczyć w ataku reprezentacji Polski nie tylko Roberta. Ich zdaniem Lewy powinien mecz z Austrią, otwierający drogę drużyny Jerzego Brzęczka do finałów mistrzostw Europy, zacząć wspólnie z Piątkiem. Tylko czy to w ogóle jest możliwe? Czy charakterystyka gry tych napastników nie jest za bardzo do siebie podobna?
Oczekiwania
– Za formę prezentowaną we Włoszech Piątkowi należy się miejsce w wyjściowym składzie reprezentacji Polski. Nie widzę możliwości, żeby nie znalazł się w jedenastce – mówi Grzegorz Lato, autor 10 goli w finałach mistrzostwach świata, w czym żaden Polak prędko go nie dogoni. – Jest skuteczniejszy od Milika, Robert też ostatnio ma delikatne zachwianie w regularnym zdobywaniu bramek. W każdym razie kadra to nie tylko napastnicy, ważne, jak zagrają inni, czy atakujący będą otrzymywali podania. Czym innym jest gra w Bayernie, gdzie masz wokół siebie plejadę gwiazd, a czym innym gra w kadrze narodowej.
Zawodnicy o wysokiej klasie piłkarskiej zawsze znajdą zrozumienie na boisku. Teoretycznie wspólny występ Piątka i Lewandowskiego od początku meczu jest możliwy. Jesienią w spotkaniu z Portugalią w Chorzowie RL9 i KP19 zagrali razem. Rzut oka na heatmapę z meczu (strona internetowa Whoscored.com) pozwala na wniosek, że sektory, w których operowali, były podobne, choć kapitan reprezentacji pojawiał się też z lewej strony boiska, z kolei Piątek najczęściej trzymał się środka. Ten fakt nie jest optymistyczny, korzyści dla zespołu wyniknęły z tego niewielkie. Lewy nie oddał ani jednego strzału na bramkę Portugalczyków, Piątek dwa – jeden skuteczny. Liczba napastników i ich jakość nie przełożyły się na liczbę sytuacji bramkowych stwarzanych atakującym. Inna sprawa, że Brzęczek wówczas eksperymentował. W roli gospodarza spotkanie z Portugalią zaczęliśmy bez klasycznych skrzydłowych, w starciu z silnym rywalem nie byliśmy w stanie przejąć inicjatywy, długimi fragmentami biało-czerwoni głównie pracowali w defensywie. Druga linia miała duże problemy z opanowaniem sytuacji, także dlatego, że kosztem pomocnika zagrał drugi napastnik.
– Dobrzy zawodnicy zawsze się do siebie dopasują. Trener nie potrzebuje dużo czasu, aby tego dokonać. Robert i Krzysiek grają w piłkę na poziomie europejskim, wiedzą, na czym to polega. Nie widzę żadnego problemu, aby mogli zagrać wspólnie – uważa Włodzimierz Lubański, drugi w kolejności najskuteczniejszych zawodników reprezentacji Polski. – Teoretycznie Lewandowski mógłby wycofywać się po piłkę do drugiej linii. Najważniejsza jest jednak kwestia poruszania się po boisku pozostałych zawodników, nie tylko napastników.
Słowa Lubańskiego są istotne. Jak zespół będzie funkcjonował, gdy w składzie znajdzie się dwóch napastników o charakterystyce dziewiątki? Austriacy jesienią najczęściej w drugiej linii wystawiali pięciu pomocników, przy założeniu występu duetu atakujących po stronie polskiej będą mieć w środku przewagę. Brzęczek z pewnością zdaje sobie z tego sprawę. Na zeszłotygodniowej konferencji prasowej mówił: – Austria to zespół nieprzyjemny, bardzo agresywny, wybiegany, groźny przy stałych fragmentach. Czeka nas wyzwanie, musimy podejść do niego rozsądnie. To będzie mecz, w którym o wyniku zadecydują nie tylko umiejętności, ale też zaangażowanie, walka, determinacja.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (9/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.