Jak wypadł Mateusz Żukowski? Mamy wyraźny problem z napastnikami
Mateusz Żukowski oddał tylko jeden strzał w Sztokholmie. Zatrważające są również liczby pozostałych napastników naszej reprezentacji. Na obecnym zgrupowaniu liczby w ataku wyglądają bardzo słabo.
Żukowski wystąpił od pierwszej minuty w wyjazdowym spotkaniu ze Szwecją. Napastnik zastąpił w wyjściowym składzie Roberta Lewandowskiego, którego selekcjoner zdecydował się posadzić na ławce. Gracz Magdeburga przez cały mecz oddał tylko jeden strzał. W Sztokholmie rozegrał 90 minut.
Porażające statystki napastników
Nie był to udany, pod względem liczb, występ Żukowskiego. Jego xG, czyli współczynnik goli oczekiwanych, wynosił zaledwie 0,1.
Źródło: Sofascore.com
24-letni napastnik w Sztokholmie zanotował 29 kontaktów z piłką. Jego skuteczność podań była na poziomie 84 procent. Najczęściej na boisku znajdował się w środkowej strefie pola karnego przeciwnika – w okolicach piątego i jedenastego metra. Żukowski aktywny był również w obrębie koła środkowego i na lewej stronie boiska.
Źródło; Sofascore.com
Na obecne zgrupowanie i mecze Ligi Narodów, selekcjoner Jan Urban, powołał czterech napastników. Znaleźli się wśród nich: Adrian Benedyczak (na zgrupowanie nie przyjechał ze względu na uraz), Lewandowski, Karol Świderski i Żukowski. W spotkaniach z Bośnią i Hercegowiną oraz Szwecją zagrało trzech atakujących. W sumie oddali tylko dwa strzały na bramki przeciwników. (KŚ)
Zbigniew Boniek, były prezes PZPN i selekcjoner reprezentacji Polski, w programie "Prawda Futbolu" podzielił się swoimi przemyśleniami po meczu ze Szwecją.