W spotkaniu 11. kolejki
T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków przegrała 0:2 na swoim stadionie z Jagiellonią Białystok. To trzecia kolejna porażka zespołu Franciszka Smudy w T-Mobile Ekstraklasie.
Michała Pazdana zdobył gola przeciwko Wiśle
Przed rozpoczęciem
meczu ciężko było wskazać jego zdecydowanego faworyta. Wszystko wskazywało na
wyrównaną batalię: piątkowi rywale byli bowiem sąsiadami w tabeli T-Mobile
Ekstraklasy, a różnica między nimi wynosiła zaledwie punkt (na korzyść Wisły). Podopieczni
Franciszka Smudy nie prezentowali ostatnio najlepszej formy: w meczach z Legią
i Cracovią doznali porażek, a na dodatek nie strzelili swoim rywalom choćby
jednego gola. Z kolei Jagiellonia nie przegrała w lidze od 23 sierpnia (1:3 ze
Śląskiem Wrocław).
Wizyta na stadionie
przy ulicy Reymonta w Krakowie miała szczególne znaczenie dla trenera gości.
Michał Probierz pracował przecież w Wiśle przez kilka miesięcy w 2012 roku.
Pierwsza połowa meczu
nie zachwyciła. Gospodarze byli stroną przeważającą, ale niewiele z tego
wynikało. Wisła dominowała w posiadaniu piłki i stworzyła sobie kilka okazji do
zdobycia gola. Kapitalnie w bramce gości spisywał się jednak Bartłomiej
Drągowski, który w 22. minucie w świetnym stylu obronił uderzenie Macieja Jankowskiego.
W końcówce pierwszej połowy 17-letniemu bramkarzowi Jagi dopisało szczęście, bo
Łukasz Garguła z rzutu wolnego trafił w słupek braki gości. Podopieczni Michała
Probierza skupili się na defensywie – przez 45 minut nie oddali choćby jednego
celnego strzału na bramkę Michała Buchalika. Do przerwy w grodzie Kraka było 0:0.
Wszystko wskazywało na
to, że druga połowa także będzie toczyć się pod dyktando zespołu Franciszka
Smudy. W 49. minucie Semir Stilić oddał strzał na bramkę Drągowskiego, ale
piłka po raz kolejny w tym meczu odbiła się od słupka. Niewykorzystane sytuacje
zemściły się na Wiśle w 54. minucie gry. Z rzutu rożnego w pole karne
dośrodkował Maciej Gajos, a Michał Pazdan urwał się obrońcy i uderzył piłkę
głową. Futbolówka wpadła do siatki obok bezradnego Buchalika.
W kolejnych minutach
Biała Gwiazda próbowała doprowadzić do remisu, jednak jej piłkarzom wciąż
brakowało szczęścia albo na ich drodze stawał znakomity tego wieczoru Bartłomiej
Drągowski. Jagiellonia swoje poczynania w ofensywie ograniczała do sporadycznych
kontrataków. Właśnie jedna z takich akcji przyniosła gościom drugiego gola. W drugiej minucie doliczonego czasu gry prawym skrzydłem popędził Przemysław Frankowski, który oddał strzał na bramkę gospodarzy. Michał Buchalik odbił piłkę wprost pod nogi Mateusza Piątkowskiego, który dopełnił formalności i zdobył swojego dziewiątego gola w sezonie 2014/15.
Patrik Walemark dla „PN”: Nigdy nie zwątpiłem w moją jakość piłkarską [WYWIAD]
Błyszczał w pucharowych eliminacjach, by wkrótce postawę z Europy przełożyć na boiska Ekstraklasy. Wyborna dyspozycja dała mu miejsce w zespole narodowym. Dla imponującego swobodą w grze pomocnika Lecha Poznań to najlepszy sezon w karierze, a przecież na horyzoncie nie widać nawet połowy zmagań.
Misiura przed meczem z byłym klubem. „Sposób rozstania pozostawiał wiele do życzenia”
W piątek Motor podejmie Wisłę w Ekstraklasie. Dla trenera Mariusza Misiury będzie to szczególne spotkanie, ponieważ przed przyjściem do Lublina pracował właśnie w płockim klubie.
Wiadomo, co z przyszłością 28-letniego pomocnika. Wisła Kraków podpisała nowy kontrakt z Marko Boziciem, do 30 czerwca 2029 roku, z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.