W kolejnym sobotnim spotkaniu Ekstraklasy Jagiellonia Białystok podejmowała Cracovię. Po zaciętym meczu to gospodarze zainkasowali komplet punktów.
Bardzo dobrze obecny sezon rozpoczęli zawodnicy Cracovii. Przed dzisiejszym spotkaniem krakowska drużyna zajmowała czwarte miejsce w ligowej stawce.
Jagiellonia plasowała się na dziewiątej pozycji. Białostocka ekipa traciła do Cracovii jednak tylko trzy punkty. W związku z tym zapowiadało się kapitalne i zacięte widowisko.
Kilka tygodni temu obydwie drużyny spotkały się w Pucharze Polski. Wówczas lepsza okazała się Cracovia wygrywając 4:2. – Teraz staną naprzeciw siebie dwie zupełnie inne drużyny. Oczywiście mogą się zdarzyć jakieś drobne korekty względem poprzednich ligowych meczów, ale na pewno nie będzie tylu roszad, jak przy okazji Pucharu Polski – zapowiedział Ireneusz Mamrot.
Początek spotkania rozgrywanego w stolicy Podlasia był piorunujący. Cracovia wyszła na prowadzenie już w 9. minucie, kiedy Michal Siplak dośrodkowywał piłkę z rzutu wolnego. Nikt nie zdołał dotknąć piłki, co zaskoczyło golkipera Jagiellonii.
Zaledwie dwie minuty później Jaga odpowiedziała. Patryk Kimala popisał się świetną szybkością i pokonał golkipera Cracovii kierując piłkę do pustej bramki.
W pierwszej części gry nie oglądaliśmy już więcej goli. Na przerwę obydwie drużyny schodziły przy wyniku remisowym 1:1.
Od początku drugiej części gry ponownie mieliśmy emocjonujące widowisko. W 55. minucie po raz kolejny z dobrej strony zaprezentował się Klimala, który oddał dobre uderzenie z ostrego kąta.
Przyjezdni odpowiedzieli błyskawicznie. W 59. minucie Rafael Lopes otrzymał kapitalne dogranie i w prostej sytuacji skierował piłkę do bramki Jagiellonii. Ponownie mieliśmy zatem remis.
Walka o zwycięstwo w tym spotkaniu trwała do samego końca. W 82. minucie Jagiellonia podwyższyła swoje prowadzenie. Taras Romanczuk z kilkunastu metrów oddał bardzo mocne uderzenie, przy którym bramkarz Cracovii praktycznie nie miał żadnych szans.
Ostatecznie Jagiellonia zdołała dowieźć minimalne prowadzenie do końca i wygrała 3:2 z Cracovią.