Zgodnie z oczekiwaniami, Inter Mediolan wygrał z Crotone. Mistrzowska hegemonia Juventusu Turyn lada dzień dobiegnie końca.
Eriksen otworzył wynik meczu. (fot. Reuters)
Zważywszy na obraz tabeli, bitymi faworytami rywalizacji na Stadio Ezio Scida byli Nerazzurri. Każdy inny wynik, niż ich zwycięstwo, stanowiłby nie tyle niespodziankę, co sensację. W końcu są liderami, którzy niebawem przypieczętują tytuł mistrzowski. Crotone to natomiast czerwona latarnia włoskiej ekstraklasy, która przed 34. kolejką miała już tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie.
Dziś je straciła. Choć trzymała się dzielnie i aż do 69. minuty nie dała sobie wbić gola, w końcu skapitulowała. Jej defensywę przełamał duet Romelu Lukaku – Christian Eriksen. Duńczyk zdobył bramkę i znów okazał się decydujący. Znów, wszak 18 kwietnia strzelił gola na wagę remisu w starciu z Napoli.
Inter dowiózł powiększone przez Achrafa Hakimiego prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego, dzięki czemu na cztery spotkania przed końcem sezonu ma czternaście punktów przewagi nad drugą w stawce Atalantą Bergamo. Jeśli La Dea nie pokona jutro Sassuolo, mediolańczycy będą mogli świętować zdobycie mistrzostwa.
Crotone żegna się z elitą. Jaka przyszłość czeka Arkadiusza Recę, który dziś opuścił murawę już w 38. minucie? Czas pokaże.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.