Imaz po porażce z Górnikiem. ,,Te sytuacje 50 na 50 zawsze są gwizdane przeciwko nam”
Jesus Imaz po porażce z Górnikiem odniósł się do pracy arbitra. 36-latek ma zarzuty do braku podyktowania rzutu karnego. Piłkarz wierzy również w swój zespół i poprawę gry w kolejnych spotkaniach.
Jesus Imaz był wyraźnie niezadowolony po wczorajszej porażce 3:1. Duma Podlasia na własnym boisku uległa Górnikowi Zabrze. Hiszpan miał zarzuty do pracy sędziego Wojciecha Mycia. Napastnik oczekuje również odpowiedniej reakcji zespołu w kolejnych spotkaniach.
Imaz wierzy w drużynę
—W pierwszej połowie dla mnie był ewidentny rzut karny. Mam nawet na stopie ślady po starciu z Janickim. Rozmawiałem z nim i powiedział, że tak, to był karny. Nie wiem, czemu sędzia nie poszedł do VAR-u i nie sprawdził tej sytuacji, bo w drugiej połowie, gdy strzeliłem drugiego gola, stał metr przed Andersem Klynge i puścił akcję dalej. Potem poszedł do VAR-u anulował bramkę. […] Te sytuacje 50 na 50 zawsze są gwizdane przeciwko nam, ale nie chcę szukać wymówek — mówił po spotkaniu, cytowany przez TVP Sport, Jesus Imaz.
Hiszpan chciałby zobaczyć poprawę gry podczas czwartkowego meczu Ligi Europy przeciwko Araratowi Erywań. 36-latek wierzy, że kryzys w Jagielloni szybko minie i zespół zacznie wygrywać. (KŚ)
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.